Nowe

Uruchom swoje mięśnie

Wpadłem dzisiaj totalnie przez przypadek na artykuł zamieszczony w jednym z popularnych polskich portali informacyjnych. Prawda jest taka, że naprawdę wpadłem na niego przez przypadek, ale jak już wpadłem, to przeczytałem z ciekawością. Artykuł traktuje o treningu EMS, który – z tego, co zrozumiałem – w bardzo krótkim czasie uczyni Cię właścicielem boskiego ciała, bez tłuszczu i praktycznie bez wysiłku. Najs! Tylko właśnie, że nie najs.

Po przeleceniu kilku linijek tekstu oczy mi się zaświeciły, jak żarówki. Cudo. Dostajesz porcję impulsów elektrycznych, które stymulują Twoje mięśnie. Nawet te mięśnie, które znajdują się bardzo głęboko. Stymulacja ta jest szybka i efektywna, dzięki czemu w krótkim czasie można stać się właścicielem bombowej sylwetki. Żeby jednak nie było tak przyjemnie, pierwsze treningi wywołują niesamowite zakwasy.

Żeby coś wygrać trzeba się zmęczyć

Zacząłem się zastanawiać: co dałby mi taki trening, gdybym się na niego zdecydował? Poprawiłbym swoją sylwetkę. Ale czy, gdy osiągnąłbym satysfakcjonujący rezultat, kontynuowałbym trening? Patrząc na cenę zabiegów, myślę, że nie. I co wtedy? Pewnie zacząłbym wracać do wcześniejszego wyglądu, a być może sadło urosłoby bardziej (nie wiem, jakie są następstwa tego planu). Dla mnie jest jednak jasne: jeśli nie przyzwyczaisz swojego organizmu do wysiłku, jeśli tego wysiłku nie polubisz i nie zdecydujesz się na konsekwencję, to nawet EMS Ci nie pomoże.

rusz się Uruchom swoje mięśnie - jamowie.to

Profesjonalni sportowcy używają tego programu jako dodatku do normalnych sesji treningowych. Zresztą, profesjonalni sportowcy trenują praktycznie każdego dnia, a sport jest ich pracą. Nowa metoda nie jest dla nich podstawą treningu, a jego uzupełnieniem. I podobnie powinno być w każdym innym wypadku. Niezależnie od tego, czy trenujesz zawodowo, czy amatorsko. Jeśli chcesz wygrać musisz się zmęczyć.

Rusz swój zad

Zresztą, wydaje mi się, że ludzie, którzy są leniwi i nie uprawiają z powodu swojego lenistwa żadnego sportu również i do tej metody się nie przekonają. Bo trzeba odejść od komputera, wyjść z domu, poświęcić czas. Nuda, nuda, nuda.

W tym roku były już przynajmniej 3 momenty, w których wiele osób mobilizowała się do poprawy swojej sylwetki:
– Nowy Rok
– początek wiosny
– początek czerwca (tak z miesiąc przed urlopem)
Zwykle zapał jest słomiany i szybko rezygnujemy ze swoich postanowień. A osiągnięcie upragnionej wagi bądź sylwetki wcale nie jest takie trudne, jeżeli dobrze się do tego zabrać.

Wyznaczaj cele

Pierwszą rzeczą, o której należy pamiętać, to wyznaczenie konkretnego celu. Nie wystarczy: od jutra biegam. Ma być jasno określone co chcesz osiągnąć, w jakim czasie i najlepiej jakimi sposobami. Dobrym celem będzie na przykład: chcę zrzucić 5 kg w ciągu 3 miesięcy. Gdy cel zostanie określony zapytaj o radę kogoś, kto zna się na układaniu planów treningowych lub znajdź odpowiednie artykuły w Internecie. Podpowiedź: nie ma ich na Kwejku. Gdy znajdziesz plany zacznij je wdrażać.

Zmień przyzwyczajenia jedzeniowe

zdrowa dieta owoce Uruchom swoje mięśnie - jamowie.to

Gdy zdecydowałem się zadbać o swoją formę i zdrowie zacząłem zmieniać dietę i stosuję ją do dnia dzisiejszego. Aby dobrze ułożyć plan żywienia posłuchaj swojego organizmu. Masz zgagę po jakichś produktach? Wyeliminuj je. Jesteś po czymś ospały? Nie jedz tego. To krok pierwszy. Drugim jest pozbycie się tego, co po prostu niezdrowe. Ja w ten sposób:
– zrezygnowałem z jedzenia fast-foodów (pozwalam sobie od czasu do czasu na jakiegoś kebaba, ale jest to wyjątkiem, a nie regułą),
– w 90% zrezygnowałem z rzeczy smażonych – zacząłem gotować, piec i dusić mięso,
– w 90% zrezygnowałem ze słodyczy – sam sobie nie kupuję ich wcale, od czasu do czasu zjem paczkę chipsów. A! Wyjątek: lody. W takie upały nie potrafię się opanować,
– wprowadziłem do swojej diety surowe owoce i warzywa – przede wszystkim jabłka i banany,
– ograniczyłem picie kawy – kiedyś nie mogłem się bez niej obejść,
– piję dużo więcej wody.

Nie tylko wiem, że odżywiam się lepiej. Moje ciało samo mi to mówi.

Prowadź dziennik

Nie musisz zapisywać każdego dnia, jakie postępy zrobiłeś i jakie zmiany u siebie zauważasz. Dużego kopa motywacyjnego daje już samo zaznaczanie, odfajkowywanie, w kalendarzu dni, które dzielą Cię od ukończenia planu treningowego. Ale nic nie stoi na przeszkodzie byś prowadził blog, fan page, lub osobisty dziennik, w którym wszystko zarejestrujesz.

Monitoruj postępy

monitoruj postępy - Uruchom swoje mięśnie - jamowie.to

Postępy możesz monitorować na różne sposoby. Możesz kontrolować swoją wagę i obwód w pasie, ale moim zdaniem najlepszym sposobem na kontrolę swojego ciała jest sprawdzanie jego wydolności. W tym celu możesz na przykład raz na dwa tygodnie wykonywać tę samą serię ćwiczeń i sprawdzać o ile więcej powtórzeń jesteś w stanie wykonać w tym samym czasie. Jeśli biegasz lub jeździsz: wyznacz dystans, który będziesz pokonywał i sprawdzaj, jak dużo czasu zajmie Ci jego ukończenie. A wracając jeszcze do wyglądu: przed rozpoczęciem treningu strzel sobie focię w lustrze. Kolejną zrób po jego zakończaniu i ciesz się rezultatami. Nie jest to typowe monitorowanie, ale na pewno satysfakcjonujące.

Skończ z alkoholem (przynajmniej na jakiś czas)

Można powiedzieć, że jest to zmiana nawyku żywieniowego, ale dla wielu osób jest to zmiana tak istotna, że postanowiłem wyciągnąć ją przed szereg :). Ja swój detoks przechodziłem w styczniu tego roku i zauważyłem, że wydolność organizmu, który nie jest alkoholizowany, znacznie wzrasta. Gdy zaczynasz trening warto, przynajmniej na jakiś czas, odstawić butelkę piwa.

Nie fiksuj się na zrzuceniu wagi

Polub uprawianie sportu. Rób to dla przyjemności, a nie dlatego, by pozbyć się niechcianych kilogramów. Da Ci to dodatkową motywację, uwolni od biegnących jednym torem myśli. Wyluzujesz. Sportów jest wiele, miejsc, w których można je uprawiać również. Wybierz dla siebie coś, co polubisz.

Co mogę polecić?

Jeżeli szukasz treningu i nie możesz się na żaden zdecydować to mogę polecić Ci ten, który stosowałem na początku roku. Insanity, bo tak nazywa się program, to plan rozpisany na dwa miesiące. W pierwszym miesiącu treningi trwają około pół godziny. W drugim nawet półtorej. Trening jest wykańczający. Przez pierwszych kilka dni nie mogłem się ruszyć po wykonaniu serii najprostszych ćwiczeń. Do ostatniego dnia pot lał się ze mnie jak woda z mokrego ręcznika. Za to efekty były naprawdę satysfakcjonujące.

insanity Uruchom swoje mięśnie - jamowie.to

Sport ma dawać przyjemność. Nie chodzi o to, żeby po trzech miesiącach wyglądać jak atleta, ale o to, by czuć się dobrze w swoim ciele. Biegając, jeżdżąc na rowerze, czy grając w piłkę pomagasz sobie i dbasz o swoje zdrowie.
I ja mówię to. Andrzej.

PS: Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę poczytać o wspomnianym na początku EMS, to artykuł jest tutaj.

Podziel się wpisem:

Tags:

2 comments

  1. Świetny wpis! I zgadzam się w 100%.
    Jak patrzę na siebie to aż się dziwię: na początku mojej drogi z healthy lifestyle musiałam się pilnować, sama siebie przekonywać: zjedz to jabłko, zrób trening, idź pobiegaj. A teraz? Sprawia mi to ogromną przyjemność! Dzień bez treningu to dzień stracony. I to już nie jest tylko sport – to jest sposób na odreagowanie, na problemy, mam więcej energii; sposób na życie!
    Insanity i Shaun T – rewelacja! Ostatnio sama o nim wspominałam ;)
    Pozdrawiam! :)

    1. No! Shaun-T wymiata :). Wprawdzie żywego partnera nie jest w stanie zastąpić, ale stara się ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *