CiekawostkiEuropaPodróże

Czy Krzywa Wieża w Pizie upadnie?

Czy krzywa wieża w Pizie upadnie? Ja mówię TO http://jamowie.to

Piza to małe miasteczko, które każdego roku odwiedza ponad 10 milionów turystów. Większość z nich za cel stawia sobie jedno ważne zadanie: powstrzymać upadek krzywej wieży dzięki mocy selfie z podpórką. Czy im się uda? Czy krzywa wieża w Pizie runie? A jeśli tak, to kiedy?

Zacznijmy od historii, która swój początek miała jeszcze w XII wieku. Właśnie wtedy, a konkretnie w 1173 roku, podjęto decyzję o budowie wieży, a raczej dzwonnicy przykatedralnej – bo tym właśnie jest w rzeczywistości Krzywa Wieża – na Campo dei Miracoli czyli Polu Cudów. Kampanilę budowano aż 177 lat. Niedługo po rozpoczęciu prac spostrzeżono, że dzieje się z nią coś niedobrego.

Gdy budowniczy rozpoczęli prace nad trzecim piętrem konstrukcji zauważyli, że wieża przechylała się w kierunku północnym. Aby wyprostować budowlę zdecydowali, że kolumny i łuki z południowej strony będą wyższe niż te w północnej części segmentu. Wyszli na tym jak Lidl na promocji ze zwrotami: wieża zamiast się wyprostować, zaczęła przechylać się na południe. Co więcej, prace zostały przerwane na 100 lat z powodu niepokojów politycznych.

 

Po wznowieniu prac starano się wyprostować budowlę wprowadzają modyfikacje na wysokości piątego piętra, ale nie powstrzymało to wieży przed konsekwentnym pochylaniem się nad problemami świata. Powstrzymano za to pracowników, którzy raz jeszcze przerwali prace, by wrócić na rusztowania dopiero na początku XIV wieku. Wtedy wieża pochylała się jak szalona, ale to nie zniechęciło urzędników przed ponaglaniem prac. Kampanilę ukończono między 1360 a 1370 rokiem.

Eksperyment Galileusza i II Wojna Światowa

Wieża w Pizie przetrwała do dzisiejszych czasów, w międzyczasie towarzysząc rozwojowi ludzkości. Legenda głosi, że to właśnie szczyt Krzywej Wieży był miejscem, w którym w 1600 roku Galileusz wykonał swój słynny eksperyment z badaniem przyspieszenia. Pochodzący z Pizy uczony miał ze szczytu dzwonnicy zrzucić dwie kule o różnej masie i sprawdzać, jak szybko spadną na ziemię. Wieża, z racji swojego pochylania, była świetnym punktem pozwalającym na obserwację tego zjawiska.

Nie ma jednak mocnych dowodów potwierdzających tę historię. Część uczonych uważa, że eksperyment Galileusza był jedynie eksperymentem myślowym. Jedynym źródłem, w którym badanie zostało opisane, jest biografia naukowca napisana przez jego sekretarza Vivianiego i wydana wiele lat po śmierci autora.

Krzywa Wieża w Pizie, zapewne wbrew swej woli (o ile krzywe wieże mają wole), była także zaangażowana w działania wojenne podczas II Wojny Światowej, co mogło skończyć się jej upadkiem. Dzwonnica była punktem obserwacyjnym niemieckich żołnierzy i miała zostać starta na proch podczas ataku sił amerykańskich. Sygnał rozpoczynający natarcie miał dać niejaki Leon Weckstein – młody żołnierz piechoty oddelegowany do obserwowania wieży. Weckstein nie zauważył lub nie chciał zauważyć żadnego ruchu nieprzyjaciela na dzwonnicy. Jej piękno onieśmieliło chłopaka, który tamtego upalnego, lipcowego dnia 1944 roku miał mniej lat ode mnie.

Czy wieża w Pizie upadnie?

Za pochylenie wieży odpowiada piaszczysty grunt, na którym stoi budowla oraz błędy konstrukcyjne popełnione w trakcie budowy. Grunt niestabilny był od samego początku, ale władze Pizy zajęły się problemem pochylającej się wieży dopiero na początku XX wieku. W 1935 roku do podłoża wpompowano płynny cement mając nadzieję, że ustabilizuje on konstrukcję. Życie po raz kolejny wykiwało architektów i wieża pochylała się w dalszym ciągu, o niewiele ponad 1 milimetr rocznie. Wydaje się, że nie jest to dużo, ale liczby mówią same za siebie: pochylenie kampanili w 1360 roku wynosiło tylko 1,4 metra, 3,8 metra w 1817 i aż 5,4 metra w 1993.

Władze Pizy postanowiły ponownie zająć się wieżą na początku lat 70., gdy zlecono badania stabilności budowli. Były one prowadzone w dość leniwym tempie, członkowie międzynarodowego zespołu marnowali czas na kłótniach i dopiero wydarzenia z 1989 roku obudziły włodarzy z letargu.

17 marca 1989 roku o godzinie 8:55 w leżącej 270 kilometrów na północ Pavii runęła wieża miejska grzebiąc pod swoimi gruzami 4 osoby i raniąc kolejnych piętnaście. Wieża w Pavii była wyższa, liczyła 72 metry, starsza (jej budowa rozpoczęła się w 1060 roku) i wcale nie była krzywa, a jej upadek wywołały prawdopodobnie błędy popełnione przy dokonanych na przestrzeni lat przebudowach. Mimo wszystko tragedia rzuciła nowy cień podejrzeń na wieżę w Pizie. Mieszkańcy okolicy zaczęli obawiać się o bezpieczeństwo własne, a władze miejskie o bezpieczeństwo turystów.

7 stycznia 1990 roku zdecydowano się zamknąć dzwonnicę dla turystów i zlecono jej renowację. Autorem projektu naprawczego został profesor John Burland, a wykonawcami zespół pod kierownictwem profesora Michele Jamiolkowskiego – Włocha polskiego pochodzenia. Z wieży usunięto dzwony, spod jej fundamentów wypompowano wodę, a całość wzmocniono m.in. ołowiem i stalowymi linami. Dla zapewnienia bezpieczeństwa w trakcie robót, mieszkańcy żyjący w domach leżących na linii prawdopodobnego upadku wieży zostali przesiedleni.

Kosztujący 25 milionów funtów projekt został zakończony w 2001 roku. Wtedy wieża została ponownie otworzona dla zwiedzających. W 2008 roku inżynierowie ogłosili, że po raz pierwszy w historii krzywa wieża w Pizie jest stabilna, proces pochylania nie postępuje i tak powinno być przez najbliższych 200 lat. W wyniku prac udało się zmniejszyć pochylenie aż o 45 centymetrów, przywracając stan wieży z 1838 roku. Budowla została objęta gwarancją na 300 lat. Niektórzy specjaliści twierdzą, że gdyby prace nie zostały przeprowadzone dzwonnica runęłaby przed 2050 rokiem.

Według Giuseppe Bentivoglio, dyrektora technicznego budowli, w teorii można całkowicie wyprostować wieżę. Niepotwierdzona w żadnym źródle plotka głosi, że na taki ruch nie zgodziły się władze miejskie obawiając się, że zabytek straci na swej wartości jeśli przestanie być krzywy. Jest to jednak całkiem prawdopodobne, gdyż opóźnienie prac w latach 70. i 80. wynikało między innymi z tego, że władze nie chciały się zgodzić na całkowite wyprostowanie zabytku.

Jak zbudowana jest wieża w Pizie?

Dzwonnica została zaprojektowana jako budowla mierząca około 58 metrów licząc od poziomu gruntu. Jest wykonana z białego marmuru. Wieża ma osiem pięter. Korynckie kolumny najniższego z nich połączone są 15 łukami. Kolejnych sześć pięter zdobi po 30 łuków. Ostatnie to dobudowana w drugiej połowie XIV wieku dzwonnica z 16 łukami. Na szczyt prowadzi 297 stopni. Co ciekawe, nie ma pewności co do tego, kto był architektem odpowiedzialnym za budowę wieży. Początkowo czyn ten przypisywano pochodzącemu z Pizy Bonanno Pisano. Wyniki badań z 2001 roku autorstwo wieży przypisują Diotisalviemu, który był odpowiedzialny także za projekt baptysterium znajdującego się na Polu Cudów.

Jeszcze jedno: w wyniku tych wszystkich prac i modyfikacji, o których pisałem w pierwszej części, wieża jest nie tylko krzywa, ale też wygięta. Kolejne piętra budowli mają różny stopień odchylenia od pionu.

Krzywa Wieża w Pizie ma naprawdę ciekawą historię, a na żywo robi niesamowite wrażenie. Wrażenie, którego nie oddaje żadne zdjęcie. Zanim zobaczyłem budowlę na żywo wydawała mi się wielkim, pochylonym kawałkiem marmuru. W rzeczywistości jest OGROMNYM kawałkiem marmuru, który autentycznie odbiera mowę i skłania do sięgnięcia po aparat. Nawet jeśli nie gustujecie w miejscach typowo turystycznych, to Krzywą Wieżę warto zobaczyć, szczególnie poza sezonem, gdy turystów jest znacznie mniej.

Tak w ogóle to nie wiem, czy wiecie, ale w Polsce też mamy swoją krzywą wieżę (a nawet dwie). Ta bardziej popularna znajduje się w Toruniu. Legenda głosi, że ten, kto pod nią ustoi, ten będzie miał szczęście.

Znacie jeszcze jakieś krzywe wieże? Byliście w Pizie? Podobał Wam się wpis? Podzielcie się nim ze znajomymi, w jego przygotowanie włożyłem sporo pracy.

Źródła, z których korzystałem: 1, 2, 3, 4, 5.

Tags:
  • Ta druga najbardziej znana w Polsce stoi w Ząbkowicach Śląskich (które noszą niemiecką nazwę Frankenstein).

  • Ta druga najbardziej znana w Polsce stoi w Ząbkowicach Śląskich (które noszą niemiecką nazwę Frankenstein). https://uploads.disquscdn.com/images/e76385645c660081903febeae8108b3cbbbc8174007db04dfafcaa71f4134f64.jpg

  • A ja o tej toruńskiej zawsze słyszałam, że ta/ten, kto pod nią ustoi to dziewica/prawiczek, że niewinność w szczególności panien z jej pomocą badano :) A ta z Pizy jest przepiękna, to prawda.

    • Hahaha :D Nie słyszałem o tej legendzie, ale ciężkie wyzwanie stało przed oskarżonymi.

      • 6 lat mieszkałam w Toruniu, sprawdzona informacja ;)

  • Enjoye

    Bardzo ciekawy i szczegółowy tekst. W Pizie byłem, kompleks widziałem (o tam oczywiście nie tylko wieża jest do oglądania) i właściwie więcej w Pizie do oglądania nie ma nic ;)

  • Bardzo fajnie się czyta to, co Pan pisze :) I podoba mi się wygląd tego bloga. Choć wciąż śpię, nie mogę dostać się do żadnej kawy na razie, bo musiałam to przeczytać. Po kawę idę teraz. W Pizie nie byłam niestety, może kiedyś pojadę, ale bliżej mi do Torunia. Nie wiedziałam (lub nie pamiętałam, bo może ktoś mi kiedyś mówił), że tuż pod nosem mamy też takie dziwa :) Pozdrawiam serdecznie!

  • Samanta

    Kiedyś na pewno pojadę i zobaczę. Moje takie małe marzenie :)

  • Super post, przyjemnie się czytało! Ciekawe informacje o których nie miałam pojęcia! Nie odwiedziłam jeszcze Pizy, ale mam czas – dobrze wiedzieć, że wieża nie runie w najbliższym czasie ;)

  • Widziałam parę razy :) Sam widok, jednak nie robi takiego wrażenia jak spacer w środku po schodach, wtedy dopiero czuć to pochylenie :)

  • Ząbkowice Śląskie już się pojawiły, więc ode mnie masz krzywy minaret :D https://uploads.disquscdn.com/images/2a20509228608816a6c3f0b5337c25e4509f432c15b14fbd1d26a734c657feec.jpg

  • Widziałam z zewnątrz, wrażenie faktycznie jest. :)