Nowe

Gra w sprzątanie mieszkania

Odkąd wyprowadziłem się z domu mieszkałem w 10 różnych miejscach. Poznałem masę różnorodnych ludzi. W tym czasie odwiedziłem pewnie kilkaset różnych mieszkań, które wynajmowali moi znajomi. Czy to na imprezie, czy będąc ze zwykłą wizytą. Niektóre były lepiej utrzymane, inne gorzej. Niektóre były bardziej, inne mniej czyste. Wszystko zależało od podejścia do sprzątania nie tylko mojego, ale również innych osób.

Porady, które znajdziesz w tym wpisie adresowane są przede wszystkim do studentów, którzy właśnie zamieszkali z nowymi współlokatorami. Ale nie tylko. Skorzystają z nich również rodzice, których nastoletnie dzieci nie chcą pomagać w sprzątaniu oraz każdy, kto dzieli mieszkanie z (początkowo) obcymi ludźmi.

Czytałem ostatnio wpis Kacpra na temat tego, jak szukać mieszkania w Krakowie i przypomniałem sobie te, w których ja mieszkałem. Gdy miałem więcej czasu na szukanie mogłem zastanawiać się, czy to na pewno miejsce, w którym chcę żyć. Ale czasami trzeba  było brać pierwsze z brzegu. W części z nich nie było problemu ze sprzątaniem, ale inne… masakra. OK, OK – ja też nie zawsze byłem święty i odpuszczałem. Ale utrzymanie porządku (szczególnie, gdy w domu są sami faceci), jest czasami odkładane na jutro, i na jutro, i na jutro…

Obecnie mieszkam na krakowskiej Olszy. Z trzema innymi chłopa. I udaje nam się utrzymać prawie że idealny porządek. W sprzątanie mieszkania wprowadziliśmy elementy grywalizacji. Od tego czasu łazienka i kuchnia są regularnie sprzątanie, a worki wypełnione śmieciami szybko są wyrzucane.

Zasady gry

Żeby sprzątanie odbywało się regularnie wprowadziliśmy system motywacyjny.

Na ścianie wywieszone mamy 3 listy: jedna dla wyrzucania śmieci, jedna dla sprzątania łazienki i korytarza, jedna dla kuchni. Na każdej z listy są 4 kolumny. Po jednej dla każdego lokatora. Wykonując daną czynność możesz odhaczyć sobie jedno pole. Jeśli Ty masz odhaczonych kilka pól, a Twoi współlokatorzy mają mniej, możesz od nich wymagać sprzątania.

W przypadku wyrzucania śmieci postawiliśmy na zwykłą rywalizację i wzajemne wymaganie regularności u każdego. Sprawdza się, bo śmieci wyrzuca się często. Zresztą, to nie jest tak straszna i długotrwała czynność i każdy stara się równać z innymi. Trudniej jest w przypadku kuchni i łazienki. Tych nie sprząta się codziennie. Mówimy o dokładnym sprzątaniu, nie przecieraniu blatów. Zwykle czasem na to jest weekend. Sobota – czy u Was też sprzątało się w soboty?

sprzątanie - www.jamowie.to - Jamówię.to

U nas często ktoś wyjeżdża, dlatego typowa kolejka nie miałaby sensu. Więc tutaj też każdy sprząta według uznania, a pola odhacza wpisując w nie datę (żeby nie było takiej sytuacji, w której ktoś posprząta łazienkę jednego dnia, a ktoś inny stwierdzi, że przyszachrai i posprząta ją następnego dnia. Żeby jednak sprzątanie odbywało się regularnie wprowadziliśmy system motywacyjny w postaci nagrody. Po posprzątaniu danego pomieszczenia określoną ilość razy (dajmy na to: łazienki, 4) pozostali lokatorzy kupują za określoną kwotę prezent zwycięzcy.

Wszyscy muszą się zgodzić na udział w grze.

Więc jeśli lubisz porządek, a Twoi współlokatorzy dbają o niego w mniejszym stopniu – dostaniesz co jakiś czas prezent. Jeśli sprzątanie Cię wkurza to albo się do niego zmusisz albo będziesz musiał płacić częściej.

System nie jest idealny, ale u nas się sprawdza. Myślę, że sprawdzi się również, gdy wypróbujecie go na dzieciakach. Jakbym miał ciągle kupować prezenty rodzicom mając 16 lat, to wziąłbym się za porządek walcząc o dodatkowe kieszonkowe.

Jest tylko jeden warunek. Wszyscy muszą się zgodzić na udział w grze. Czy umówicie się na słowo, czy podpiszecie umowę – to już zależy od Was. Ważne, żeby później nikt się nie wykręcał. A im dłużej zwleka się z ustaleniem reguł, tym trudniej jest się za to zabrać. Dlatego jeśli właśnie wprowadziłeś się na nowe mieszkanie, pogadaj ze współlokatorami i ustalcie zasady.

TUTAJ znajdziecie przykładową tabelę sprzątania dla czterech osób. Wydrukujcie i używajcie.

Jeśli chodzi o kwotę, za którą kupicie nagrodę i liczbę sprzątań, które są potrzebne do jej zdobycia: ustalcie to między sobą.

I jeszcze jedno: Jeżeli ustalicie liczbę sprzątań na 4 i pierwszy współlokator ją osiągnie, to nie jest tak, że wszystkie sprzątania każdego lokatora ulegają skasowaniu. Jeśli Ty masz 4 i zdobyłeś nagrodę, a Twój współlokator ma 3 i posprząta następnym razem, to też wygrywa. Ale możecie umówić się inaczej. Lub wymyślić swoje zasady. Ważne, żeby poskutkowało ;). Powodzenia.

Podziel się wpisem:

Tags:

2 comments

  1. W studenckim mieszkaniu mojego brata panowały podobne zasady, zanim jeszcze powstało słowo “grywalizacja”, z tym że marchewką było najlepsze miejsce na kanapie, kijem – możliwość wyjadania przegranej osobie z lodówki:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *