BiznesPrezentacje

Wystąpienie jako dialog z publicznością

Przygotowałeś swoje wystąpienie. Opanowałeś je do perfekcji. Wiesz, że nie ma w nim słabych punktów. Wychodzisz na scenę i zaczynasz mówić. Podbudowany tym, jak dobrze Ci idzie tworzysz kolejne konstrukcje słowne, używasz metafor i porównań. Po skończonym wykładzie zadowolony z siebie oczekujesz na deszcz oklasków zachwyconych widzów. Otrzymujesz ciszę. 

Przygotowanie do wystąpienia publicznego powinno składać się z dwóch rzeczy: opanowania materiału, który chcesz zaprezentować oraz przygotowania się na dialog z publicznością. Wystąpienie publiczne zwie się PUBLICZNYM dlatego, że uczestniczą w nim dwie strony. Pierwszą jesteś Ty. Druga to osoby, które są zgromadzone na widowni. Celowo nie piszę: słuchają. Twoja publiczność nie ma jedynie słuchać. Ona ma być zaangażowana w to, co się dzieje. I Ty jesteś odpowiedzialny za to zaangażowanie.

Jesteś wartością dodaną

Ludzie przychodzą na prezentację nie tylko po to, żeby uzyskać wiedzę z danego tematu. Jeśli potrzebowaliby pojęć, regułek i wyników sprzedaży, to równie dobrze mogliby przeczytać książkę albo raport przy dobrej herbacie. Ważny jest również mówca: jego przygotowanie, jego osobowość i umiejętności komunikacji. Mówca jest wartością dodaną. Jeśli potrafi dobrze zaprezentować temat, to słuchający opuści salę z poczuciem dobrze spędzonego czasu. Ale uważaj, bo w tej wartości dodanej mówcy kryje się pułapka.

Publiczność jest najważniejsza

Tą pułapką jest samozachwyt. O nim pisałem w pierwszym akapicie. Mówca ma zaprezentować temat. Zrobi to dobrze, jeśli nawiąże kontakt z publicznością. Dlatego występując publicznie musisz pamiętać, żeby skupić się na widowni. Dostosować do niej swój język, gestykulację, przykłady. Lepsze efekty osiągniesz nawet jeśli w Twoim wystąpieniu będzie kilka potknięć, ale publiczność będzie czuła, że dopasowałeś się do niej. Perfekcyjna mowa, której nikt nie słucha, jest bezsensowna.

Dialog z publicznością

Twoja prezentacja powinna być dialogiem ze słuchaczami. Wprawdzie przez większość czasu (lub całość, w zależności od formy, którą wybrałeś) to Ty będziesz mówił. Ale to nie znaczy, że publiczność milczy. W ich twarzach, gestach, postawie i zachowaniu możesz wyczytać, co siedzi w ich głowach. Warto odwoływać się do tych, które są wyraziste i wzbudzą Twoje zainteresowanie. Gdy ktoś pisze SMSa, możesz użyć tej sytuacji, jako przykładu ilustrującego Twoje słowa. Jeśli publiczność zwróciła uwagę na przejeżdżający ulicą ścigacz, a Twój głos został totalnie zagłuszony, nie udawaj, że nic się nie stało: zareaguj. Ludzie zauważą, że jesteś świadomy i odnajdujesz się w sytuacji.

Mów do każdego z osobna

Chociaż może nie tyle ludzie, co każdy ze zgromadzonych. Staraj się traktować publiczność nie jako jednolitą masę. To zbiór jednostek. Każda z nich ma swój własny, niepowtarzalny zestaw cech. Nie bój się zadawać pytań, wskazywać osoby, które siedzą przed Tobą, nawiązywać z nimi relacje. Podczas przerwy porozmawiaj z ludźmi. Nie będziesz w stanie zagadać do każdego, ale sama świadomość tego, że mówca jest otwarty i skory do kontaktu spowoduje, że publiczność spojrzy na Ciebie przychylnym okiem. Już sama wiedza, że mówisz do wielu osób powinna zmienić Twoje nastawienie. Wsłuchaj się w różne głosy i odpowiadaj na nie.

Jeśli mówimy o mówieniu do każdego z osobna, to musimy powiedzieć też o kontakcie wzrokowym. Tylko nawiązując go z poszczególnymi jednostkami osiągniesz cel swojego wystąpienia. Słuchacze zauważą, że mówisz do nich, Ty będziesz zauważał ich reakcje. Staraj się poświęcić kilka sekund na kontakt wzrokowy z każdym uczestnikiem (jeśli widownia jest mała) lub podziel salę tak, aby złapać kontakt z jak największą liczbą uczestników.

Gaszenie świateł

Jeśli masz problemy z nawiązywaniem kontaktu wzrokowego, a stoisz przed niewielką grupą możesz wykonać proste ćwiczenie, które nazywa się gaszeniem świateł.

Gaszenie świateł jest dobrym ćwiczeniem na kontakt wzrokowy

Wyobraź sobie, że nad głową każdego uczestnika Twojej prezentacji znajduje się zapalona żarówka. Jedynym sposobem, by ją zgasić jest nawiązanie 2-3 sekundowego kontaktu wzrokowego z „właścicielem” tej żarówki. Postaraj się gasić światło po kolei nad każdą osobą. Gdy je zgasisz, zapal je w taki sam sposób zaczynając z drugiej strony.

Dwie ważne sprawy: nie spiesz się i zmieniaj konfiguracje. Jeśli będziesz gasił światła zbyt szybko i cały czas w schemacie: lewo-prawo – prawo-lewo, to będziesz wyglądał jak kiwający głową piesek, którego dawniej umieszczano często w samochodach. On wprawdzie machał z góry do dołu, ale zasada jest ta sama. Złam linię, zacznij od środka, przeskocz kilka osób. Po jakimś czasie wyrobisz w ten sposób nawyk utrzymywania kontaktu wzrokowego. A wtedy Twój przekaz będzie lepszy i skierowany do poszczególnych osób.

Podziel się wpisem:

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.