BiznesPraca

1, 2, 3 i rób!

Kiedyś powiedziałem, że nawet jeśli oglądasz z pozoru głupi film, czy serial, to możesz z niego coś wyciągnąć. Wystarczy tylko zostawić myślenie w trybie włączone.

I tak którejś niedzieli oglądałem film Millerowie. Generalnie, jeśli szukasz dla siebie jakiejś filmowej nagrody, która zrekompensuje Ci tydzień ciężkiej pracy, to ten film jest jak znalazł. Ja się bawiłem świetnie, a w pewnym momencie wyciągnąłem telefon i zapisałem to, co jeden z głównych bohaterów powiedział do drugiego: Gdy nie wiesz, czy warto coś zrobić, policz do trzech i zrób to.

Kto skakał na bungee ten wie, jak to wygląda: Raz, dwa, trzy, Bungeeeee i albo skoczysz, albo masz pełno w spodniach, a wątpliwości narastają z każdą sekundą. Ja jeszcze nie skakałem, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że tak wyglądałoby to w moim przypadku.

Oczywiście, zasady tej nie można wykorzystywać zawsze i wszędzie. Jest idealna dla wyzwań, w których chodzi o przełamanie strachu. Boisz się zapytać dziewczynę o numer telefonu? 1, 2, 3 – pytasz. Boisz się powiedzieć szefowi o wpadce? 1, 2, 3 – mówisz. Boisz się zwrócić uwagę gówniarzowi, który w autobusie pije piwo? 1, 2, 3 – zwracasz.

Zasada 1, 2, 3 i rób działa również, w przypadku decyzji, które dobrze przeanalizowałeś, ale boisz się wykonać ten ostatni krok. Spędziłeś dwa tygodnie na rozmyślaniach, czy warto zmienić pracę? Wypisałeś 4 strony plusów tej decyzji, ale wciąż jej nie podjąłeś? Warto policzyć do trzech i wykonać ten ostateczny krok. Jeżeli jednak myśl naszła Cię spontanicznie, to liczenie i wpadanie z buta do gabinetu szefa z radosnym: Odchodzę z pracy, kretynie! może się okazać zbyt pochopnym działaniem.

Przy okazji przypomniałem sobie swoje pierwsze spotkanie z tą zasadą. Miałem 10 lat, stałem na szczycie pięciometrowej wieży i miałem skoczyć do basenu. Wszyscy koledzy już skoczyli, a ja stałem i umierałem ze strachu. Podszedłem do krawędzi wieży, policzyłem do trzech i po kilku chwilach byłem pod wodą.

Skoro działało u dziesięciolatka, to i u dorosłego powinno przynieść efekty. Spróbujesz?

Podziel się wpisem:

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.