Piątek na piątkę to luźny cykl będący wynikiem radości, która ogarnia świat w związku z początkiem weekendu. Co tydzień 5 linków do czasem ekstremalnych, a czasem ciekawych, niebanalnych miejsc, rzeczy, zjawisk, którymi powinieneś się zainteresować.
Dzisiaj, w trochę jubileuszowym 25 już odcinku 5 na 5 dodatkowo lista zwycięzców konkursu z herbatami. Na dole.
Niektórzy się nią zachwycają, inni uważają za dzieło szatana i kropią wodą święconą każdego, kto kiedykolwiek miał z nią styczność: hipnoza. Szczerze mówiąc, przez wiele lat bliżej było mi do tej drugiej grupy. Nie tyle z pobudek religijnych, co z czystej niewiedzy i przekonania, że na mnie to przecież nie zadziała. Po kilku eksperymentach z różnego rodzaju nagraniami, zmieniam zdanie i cóż… mogę powiedzieć, że warto się nad nią pochylić.
1. Czym jest hipnoza?
Zacznijmy od tego czym w ogóle hipnoza jest. Jeśli chcecie poczytać więcej na ten temat polecam świetne opracowanie na HowStuffWorks.com. Z polskich stron mogę Was pokierować jedynie do Wikipedii, gdyż większość artykułów z internetu to wpisy informacyjno-reklamowe. A że z usług hipnotyzera jeszcze nie korzystałem, to nie mogę żadnego polecić.
2. Plusy i minusy hipnoterapii
Hipnoza może pomóc pozbyć się określonych nawyków. Sam zainteresowałem się nią jakiś czas temu właśnie z tego powodu. Sprawdźcie, jakie są plusy i minusy hipnoterapii.
Hipnoza, jak wszystko, czego nasz mózg nie jest w stanie do końca ogarnąć, została okraszona wieloma mitami. A jak to z mitami bywa, niekoniecznie przekazują całą prawdę o danym temacie. Dlatego sprawdźcie, czy faktycznie hipnotyzer może opanować Wasze mózgi i czy po hipnozie można latać.
4. Niezwykłe przypadki z hipnozą w tle
Hipnoza potrafi czynić cuda większe i mniejsze. TUTAJ znajdziecie opisy tych większych – bez źródła, na zasadzie „ojciec rodziny, sześcioletni chłopiec z USA” itp. Czy są prawdziwe? Oceńcie sami, duzi jesteście, dobre blogi czytacie, potraficie. A TUTAJ przypadek małego „cudu” w wykonaniu hipnotyzera zszywanego bez znieczulenia.
5. Miły dla ucha i relaksujący trans
Na koniec polecam Wam krótką sesję, dzięki której wprowadzicie się w stan transu i … a zresztą, sami spróbujcie. Trwa 10 minut, a przynosi naprawę ciekawy efekt odprężenia.
Tyle jeśli chodzi o hipnozę, przejdźmy do wyników konkursu. To był pierwszy konkurs na Ja mówię TO i myślałem, że łatwiej będzie wybrać zwycięzców. No nic, muszę udźwignąć na barkach odpowiedzialność. Ogłaszam, że zwyciężają, za niestandardowe podejście do tematu i pomysły, które chwyciły mnie za serce:
3. Gabriela za urzekającą sesję zdjęciową
2. Borys za limeryk
Pewien podróżnik w mieście Sorrento
Wciąż pił herbatę Ceylon i z miętą.
Aż kelner ciekawy –
„W czym lepsza od kawy?”
– zapytał. „Bo tak. Ja mówię to!”
1. Joanna Kloska za wiersz
Uwielbiam kawę, ale prawda jest taka,
że jej dużo pić nie można, bo potem jest draka.
W żołądku słyszalne bulgoty z rana
nie są wcale dobre jak śmietana. (…)
Resztę wiersza przeczytacie we wpisie z herbatą.
Wyślijcie mi maila z adresem do wysyłki na [email protected]
Dzięki za wszystkie odpowiedzi :). Mam nadzieję, że to pierwszy, ale nie ostatni taki konkurs na Ja mówię TO.
E-mail poszedł! Dziękuję. Siedzę teraz uhahana. (Mnie też urzekły zdjęcia Gabrieli, mega pomysł i wesoła realizacja.)
:)