Nowe

Najgorszy dzień w roku nie istnieje

Blue Monday - Smutny Poniedziałek - Ja mówię TO https://jamowie.to

Możemy określić datę Nowego Roku, pierwszy dzień szkoły, czy początek astronomicznej wiosny, ale nie jesteśmy w stanie podać daty Najgorszego Dnia w Roku. Dlatego Blue Monday jest bez sensu.

Wiecie, że według naukowców mediów dzisiaj mamy Najgorszy Dzień w Roku, tzw. Blue Monday czyli Smutny Poniedziałek? Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi. Kilkanaście lat temu, w 2006 roku, pracujący jako tutor na Uniwersytecie w Cardiff, Cliff Arnall, przez niektóre źródła przedstawiany jako doktor, podpisał się pod wzorem na najgorszy dzień w roku.

Wzór był matematyczny, przynajmniej w teorii, a że idea istnienia czegoś takiego jak najgorszy dzień w roku jako usprawiedliwienia nieróbstwa i narzekania wydawała się kusząca, pomysł na Blue Monday szybko rozlał się po Wyspach Brytyjskich, a wraz z rozwojem internetu zaczął przeciekać do całego świata.

Blue Monday to bzura

Publicysta Guardiana, dr Ben Goldacre twierdził, że informacja o wzorze została rozesłana do wielu wykładowców akademickich, którym zaproponowano wynagrodzenie w zamian, za złożenie podpisu pod teorią. Za akcją miała stać agencja PR: Porter Novelli działająca na zlecenie Sky Travel – brytyjskiego kanału telewizyjnego z programami podróżniczymi i ofertami dla biur podróży. Sky Travel miało już wcześniej, w 2005 roku, wypuścić inny wzór, o którym przeczytacie poniżej.

Arnall twierdził, że datę, która okazała się być Smutnym Poniedziałkiem, znaleziono na zlecenie biura podróży, w celu ustalenia kiedy klienci planują podróże i jak wyglądają trendy w branży. Wzór, który ukazał się w 2009 roku był następujący:

Przyznasz, że wzór wygląda bardzo fachowo i niejeden student mający wkuć go na pamięć złapałby się za głowę i zaklął siarczyście nad durniem Arnallem. Tym bardziej, że poszczególne litery oznaczają:

W – stan pogody; D – dług; d – pensję; T – czas od Bożego Narodzenia; Q – niedotrzymane postanowienia noworoczne; M – niski poziom motywacji; Na – poczucie konieczności podjęcia działań.

Wynikiem działania jest trzeci poniedziałek stycznia. Arnall jednak nigdy nie podał ani jakie są jednostki ani sposobu na np. obliczenie stanu pogody, czy skalę poziomu motywacji i tego, jakie liczby odpowiadają jakim stanom. Krótko mówiąc: wzór jest całkowicie bez sensu.

Tym bardziej, że poziom motywacji, dług czy pensja są różne dla różnych ludzi, więc nie jest możliwe, by działanie dało taki sam wynik wszystkim ludziom, a sprowadzenie wszystkich obliczeń do jednego dnia jest bez sensu. W ogóle już samo poszukiwanie jakiegokolwiek sensu w tym wzorze jest bez sensu, więc odłożę to na bok.

Neurolog z Universytetu w Cardiff, Dean Burnett powiedział, że wzór farsą, a sama uczelnia odcięła się od wyników badań i bliskich związków z Arnallem.

Blue Monday nie ma nic wspólnego z nauką. Czy w takim razie może być najgorszym dniem w roku?

Blue Monday to prawda

Ale Blue Monday to nie do końca bzdura. Blue Monday stał się wydarzeniem, które jest – można powiedzieć – w pewien sposób celebrowane. W dzisiejszej audycji BBC Radio 1 przez cały dzień przypominała o Smutnym Poniedziałku, a wzmianki o najgorszym dniu w roku pojawiły się w mediach w całej Europie, oczywiście w Polsce także.

W związku z tym, że teoria ma już kilkanaście lat i przesiąkła do popkultury może spełniać się na zasadzie samospełniającego się proroctwa. Jeśli informacja pochodzi z wiarygodnego źródła, a takim dla wielu są internet i telewizja, jesteśmy w stanie uwierzyć w nie i działać tak, by spełnić oczekiwania – swoje lub cudze.

Za czym jeszcze stoi Arnall?

Jak już pisałem wyżej, wzór na Najgorszy Dzień w Roku nie był pierwszym, pod którym podpisał się Arnall. Pierwszy wzór, jaki znalazł się w materiałach Sky Travel, a pod którym w 2006 roku podpis złożył Cliff wyglądał następująco:

 

I prawdopodobnie służyć miał określeniu poziomu satysfakcji z planowanej podróży.

We wzorze tym: C – to czas przeznaczony na aktywności kulturalne; R – czas przeznaczony na relaks; ZZ – czas przeznaczony na spanie (ZzzZzz…); Tt – czas podróży; D – czas opóźnień; St – czas stresu; P – czas przeznaczony na pakowanie Pr – czas przeznaczony na przygotowania (prawdopodobnie podróży)

Ben Goldacre, który już wtedy miał na pieńku z matematyką Arnalla ironizował, że wystarczy przeznaczyć 10 godzin na pakowanie, aby urlop był udany. Równie rewelacyjne wakacje spędzisz, jeśli postanowisz spędzić je minimalizując czas podróży do zera: siedząc w domu na kanapie.

Ale to nie koniec wyczynów kreatywnego Cliffa. Naukowiec podpisywał się pod wszystkim niczym prezydent Duda. W 2006 roku matematyk wyliczył również najszczęśliwszy dzień w roku. Tym razem działał na zlecenie firmy Wall’s w Polsce znanej jako Algida. Tak, ta od lodów. Domyślasz się więc pewnie, że najlepszy dzień przypada w czasie upałów, konkretnie pod koniec czerwca. W 2010 roku był to 18 czerwca (piątek). Wzór o dziwo nie jest tym samym wzorem, a wygląda następująco:

O + (N x S) + Cpm/T + He

gdzie O – to czas spędzony na zewnątrz; N – przyroda; S – interakcje międzyludzkie; Cpm – letnie wspomnienia z dzieciństwa; T – temperatura, He – poziom podniecenia wakacjami. Letnie wspomnienia z dzieciństwa mnie urzekły.

Najszczęśliwszy dzień nie zrobił takiej kariery jak jego smutny kolega i nigdy nawet nie otrzymał nazwy. Nie znalazłem też wyników wskazujących daty po 2010 roku.

Black Monday może być też świetnym usprawiedliwieniem dla niepowodzeń, jest tematem o którym można porozmawiać pijąc kawę w biurze i wypełniaczem dziennika telewizyjnego. A dla osób, które wierzą, że Smutny Poniedziałek naprawdę istnieje jest też dobra wiadomość: teraz już każdy dzień roku będzie na pewno lepszy od dzisiejszego.

Więc mam nadzieję, że Wasz Blue Monday był naprawdę udanym dniem. Był?

Wzory i ich znaczenie pochodzą z Wikipedii polskiej angielskiej. Więcej o Happy Day znajdziecie tutaj.

Podziel się wpisem:

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *