Nowe

43 książki w 2025 roku – statystyki i TOP 2025

Kolejny rok wypełniony książkami za mną. Podobnie, jak w poprzednim, w tym również królowały science-fiction i kryminały.

SciFi to gatunek, który wciągnął mnie na dobre. Doceniam ten mariaż kreatywności i nauki oraz próby przewidzenia, w którą stronę będzie rozwijał się człowiek.

Jakiś czas temu natrafiłem na artykuł w stylu „100 najlepszych książek sci-fi”. Przejrzałem go i dodałem całkiem sporo tytułów do mojej listy czytelniczej. Nie zapisałem go, więc nie dzielę się linkiem. W sieci jest mnóstwo tego typu zestawień i za jakiś czas pewnie znajdę kolejne, żeby uzupełnić sobie bazę.

Większość powieści z listy „stu najlepszych” jest zaplanowana do przeczytania. Z drugiej strony jest cała masa książek, które wolę słuchać. Są to w zwykle te, na których zależy mi mniej (z wyjątkiem superprodukcji): mniej interesujące mnie gatunki, wypełniacze lub pozycje, które zostały mi polecone i są dostępne w aplikacji, z której obecnie korzystam (a nie chcę ich kupować).

Powyższa zasada ma odbicie w tegorocznym zestawieniu.

W 2025 roku przeczytałem lub przesłuchałem 43 książki.  39 z nich było czytane lub słuchane w celach rozrywkowych i tylko 4 miały na celu mój rozwój. W 2025 roku zrobiłem dwa spore szkolenia i co tydzień brałem lekcje angielskiego. Dodatkowe katowanie mózgu książkami rozwojowymi to było już za dużo.

43 książki? Jak to zrobić?

Co roku ktoś zadaje mi to pytanie, a ten wynik nie jest jakiś spektakularny. Po pierwsze, aż 28 skończonych książek to audiobooki. Co roku audiobooki stanowią lwią część statystyki. W poprzednim roku, gdy audiobooki zostały wyparte przez YT Premium i podcasty polityczne, licznik czytelniczy zatrzymał się na 32. W tym roku pożegnałem się ze śmieciowymi treściami: zupełnie porzuciłem politykę i ograniczyłem YT i podcasty. „Klasycznie” przeczytałem tylko 15 książek – to najniższy wynik w historii pomiarów.

Obecnie czytam tylko przed snem (z małymi wyjątkami na urlopie), w ciągu dnia nie mam na to czasu, więc ciężar „robienia wyniku” spada na audio. Książek słucham w trakcie treningów, podczas jazdy autem i w drodze do biura. Większości słucham na prędkości 1.2 – 1.4, ale są też takie, które lecą w oryginalnym tempie (zwłaszcza autobiografie czytane przez autorów).

Największą część tegorocznych powieści stanowią te z gatunku sci-fi (15 pozycji, 42,9%). Na drugim miejscu znalazły się powieści fantasy (9 pozycji, 25,7%), a na trzecim kryminały (8 pozycji, 22,9%). Aż 13 książek to książki długie, powyżej 500 stron.

5 najdłuższych książek, jakie skończyłem w 2025 roku:

  • Wojna w blasku dnia: Księga I, Peter V. Brett – 677 stron (audio)
  • Pustynna Włócznia. Księga II, Peter V. Brett – 657 stron (audio)
  • Tron z czaszek. Księga II, Peter V. Brett – 638 stron (audio)
  • Demon Copperhead, Barbara Kingsolver – 608 stron (ebook)
  • Tron z czaszek. Księga I, Peter V. Brett – 602 strony (audio)

5 najkrótszych książek, jakie skończyłem w 2025 roku:

  • Golem XIV, Stanisław Lem – 208 stron (audio)
  • Zanim wystygnie kawa, Toshikazu Kawaguchi – 219 stron (audio)
  • Inwazja jaszczurów, Karel Čapek – 237 stron (audio)
  • Kukułcze jaja z Midwich, John Wyndham – 256 stron (ebook)
  • Zdaje się, że Dorota z marketingu ma dzisiaj wolne, Morten Münster – 269 stron (audio)

4 z 5 najdłuższych i  4 z 5 najkrótszych skończonych książek to książki przesłuchane w audio.

Łącznie przeczytałem w tym roku 16 660 stron. Ile więc stron miałaby średnia skończona przeze mnie książka? 340 stron.

Rok serii

Sporo książek, które czytałem w tym roku to nie pojedyncze tytuły, a części dłuższych serii.

 

Sci-Fi

Fundacja, Isaak Asimov – 7 części *

* chodzi mi o książki autorstwa Isaaka Asimova

W tym roku: 2 z 7

Wspaniałe zamknięcie oryginalnego cyklu i moje dwie ulubione części uniwersum Fundacji. Uważam, że czytanie Fundacji wg kolejności wydania to najlepszy sposób poznawania tego świata. „Preludium” i „Narodziny” są pełne smaczków.

Więcej na temat tych książek znajdziesz w zeszłorocznym zestawieniu.

Trylogia Ciągu, William Gibson – 3 części

W tym roku: 2 z 3

Mimo, że to Neuromancer jest uważany za klasykę Cyberpunka, to jednak część 2 i 3 Trylogii Ciągu podobały mi się zdecydowanie bardziej. Pierwsza część, chaotyczna i napisana trudnym językiem, momentami mnie męczyła. Znajomość stylu autora i wykreowanego przez niego świata na pewno pomogła w odbiorze tych dwóch pozycji.

Graf Zero i Mona Lisa Turbo pozwoliły mi lepiej zrozumieć motywacje i aktorów świata Ciągu, który jest fascynujący. Wielkie korporacje technologiczne, sztuczne inteligencje (tak, w liczbie mnogiej), zmodyfikowani ludzie i transfer jaźni do wirtualnej rzeczywistości – naprawdę, doceniam pomysłowość Gibsona.

Ekspansja, James S.A. Corey – 10 części

W tym roku: 2 z 10 części (+3 opowiadania)

Trzy różne osoby z różnych grup znajomych od lat namawiały mnie na Ekspansję. Odkładałem z różnych powodów aż do tego roku.

Ekspansja jest rewelacyjna i już po dwóch tomach wiem, że przepadłem. Jest to stosunkowo nowa seria (pierwszy tom wydano w 2010 roku, ostatni w 2021), za którą odpowiadają Daniel Abraham i Ty Franck (autorzy współpracujący z G. R. R. Martinem).

Uniwersum Ekspansji (przynajmniej na tym etapie) to świat, w którym ludzkość żyje na Ziemi, Marsie i w tzw. Pasie (czyli w środowisku niskiej grawitacji Pasa Planetoid). Poszczególne części rywalizują zer sobą o surowce i nie pałają do siebie miłością. Co więcej, bohaterowie muszą stawić czoła zewnętrznemu zagrożeniu – inwazji (?) obcych. I „ci” obcy są tu pokazani w sposób bardzo ciekawy – i za to doceniam Ekspansję.

 

Fantasy

Cykl Demoniczny, Peter V. Brett – 10 części

W tym roku: 8 z 10

Cykl Demoniczny to ciekawa saga, która cieszy się sporą popularnością na całym świecie. Ludzkość utraciła naukę i od stuleci nękana jest przez otchłańców: demony, które o zmierzchu powstają z Otchłani i polują na ludzi. Los człowieka ma się jednak odmienić: młody chłopak, Arlen, sprzeciwia się życiu w strachu i wypowiada wojnę złu.

W kolejnych tomach śledzimy rozwój głównego bohatera i jego przyjaciół.

Cyklu demonicznego słuchałem przygotowując się do IronMana. Potrzebowałem czegoś lekkiego, czego nie będzie mi żal, jeśli stracę koncentrację i wypadnę z opowieści na kilka stron. Odsłuchałem dwa pierwsze tomy, a potem kolejne wybierałem po części z zainteresowania losami świata, po części z powodu ubogiego księgozbioru Audioteki, a po części z lenistwa.

Dla mnie cykl jest trochę przegadany, a historia nierówna, momentami nielogiczna. Najgorzej wypada Wojna w blasku Dnia, księga I. Poświęcony Ineverze, żonie Jardira, tom, kipi tanią pornografią, na którą jestem trochę zbyt stary. Raczej dosłucham do końca, bo 2 ostatnie części dzieją się chyba w nieco innym świecie, ale dopuszczam możliwość, że nie poznam ich losów do końca.

 

Polskie kryminały

Tomasz Winkler – Eugeniusz Dębski, Beata Dębski – 5 książek (na razie)

W tym roku: 5 z 5

Seria książek o Tomaszu Winklerze to typowe polskie kryminały, w których główną rolę gra były policjant, zwolniony ze służby za korupcję. W prowadzonych przez niego śledztwach pomagają mu jego Iwa (trochę dziewczyna, trochę znajoma) oraz babcia Roma. To ta ostatnia postać skrada show i wnosi lekki powie świeżości. Na pewno nie są to najlepsze polskie kryminały, jakie czytałem, ale postaci i scenerie są na tyle ciekawe i różnorodne, że słuchałem przygód Winklera (w większości) z przyjemnością.

Prokurator Michał Stróż – Mariusz Kanios

W tym roku: 2 z 3

Tym razem bohaterem jest były ksiądz, obecnie prokurator Michał Stróż. Większość akcji osadzona jest w Krakowie. Pierwsza część była dość przeciętna, wykorzystująca kontrast pomiędzy prokuratorem (dobry, były ksiądz) i środowiskiem, z którego uciekł (źli księża). Druga część jest zdecydowanie lepsza, ale nie na tyle, żeby mnie zachwycić. Chociaż na pewno znajdą się tacy, dla których to właśnie Stróż będzie drugą Chyłką.

Najlepsze / najgorsze

Mój wybór najlepszych / najgorszych książek roku:

Najgorsza książka roku 2025

Nagroda dla książki tak słabej, że aż w tej słabości się wybijała. Wręczana tylko tym książką, które skończyłem.

Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie – Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara

Fatalnie napisana historia gloryfikująca alkoholizm, mizoginię, rasizm i czyste sku***ństwo w stosunku do drugiego człowieka. Autorom wydaje się, że są zabawni, bo rzucają mięsem na prawo i lewo. Wójcik jest gloryfikowany, odpowiedzialny za wszystkie sukcesy. Porażki są pomijane, bagatelizowane lub wina za nie jest przerzucana na innych.

Niestety, przez ludzi takich jak były selekcjoner-alkoholik, polska piłka w latach 90. wyglądała tak, jak wyglądała. To pozycja szkodliwa społecznie, przykro się to czyta.

Specjalne wyróżnienie: Wojna w blasku dnia: Księga I (Peter V. Brett) – najgorsza część Cyklu Demonicznego. Książka będąca tanim porno.

Największe rozczarowanie roku:

Książka nagrodzona w tej kategorii nie musi być zła. Po prostu z jakiegoś powodu mnie rozczarowała: spodziewałem się czegoś innego, czegoś więcej.

Sensacyjne życie ptaków. Pierzaste wampiry, tęczowe albatrosy i trujące przepiórki – Adam Zbyryt

Zwykle książki przyrodnicze podobają mi się i mając w pamięci takie doświadczenia, sięgnąłem po „Sensacyjne…”. Książka okazała się jednak sporym rozczarowaniem. Ciekawostki były mało ciekawe, a rozdziały tworzone z myślą o nastolatkach (he he kupa, he he seksik). Zdecydowanie za mało było też w niej ptaków, a za dużo ludzi.

Specjalne wyróżnienie: Lalka, Bolesław Prus (liczyłem, że książka, którą zachwycają się miliony będzie ciekawsza. Odbiłem się od niej w LO. Będąc człowiekiem dorosłym dokończyłem ją tylko dzięki świetnej robocie lektora, Pana Ksawerego Jasieńskiego. Piękne tło historyczne i scenografia, reszta poniżej oczekiwań. Ta książka nie powinna być lekturą).

Najlepsza książka biznesowa

Ekstremalne przywództwo. Elitarne taktyki Navy SEALs w zarządzaniu. – Jocko Willink, Leif Babin
Ciekawa książka łącząca w sobie reportaż z pola bitwy z poradnikiem biznesowym. Trzyma w napięciu, a przy okazji podsuwa celne wskazówki dotyczące przywództwa. Warto sięgnąć, jeśli męczą Was typowe książki dotyczące rozwijania firmy czy zespołu.

Najlepszy audiobook roku

Dzienniki Gwiazdowe – Stanisław Lem

Dzienniki gwiazdowe to pamiętnik Ijon Tichy’ego, międzyplanetarnego podróżnika, który przemierza wrzechświat i wpada w coraz to nowe tarapaty. W Superprodukcji Audioteki w tę rolę wciela się niezawodny Piotr Adamczyk. Lekka i przyjemna powieść, do tego świetnie zagrana i wykonana. Kolejne mistrzostwo Audioteki.

Specjalne wyróżnienie: Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl, Andrzej Grabowski, Jakub Jabłonka, Paweł Łęczuk – audiobook o Andrzeju Grabowskim czytany przez Andrzeja Grabowskiego. Uwielbiam tego aktora i jego kreacje. Spędziłem wspaniały czas z tym audiobookiem. W innym wydaniu i z innym lektorem byłby znacznie gorszy.

Największe zaskoczenie roku

Demon Copperhead – Barbara Kingsolver

Książkę poleciła mi Anita, widziałem ją też na listach innych osób. Opowieść o Ameryce, uzależnieniach i woli przetrwania. To historia dorastania młodego chłopaka, wychowywanego częściowo przez uzależnioną matkę, a częściowo przez innych, obcych i bliskich mu ludzi. Warto po nią sięgnąć, jest wciągająca i utrzymuje wysoki poziom do samego końca.

Najlepsza seria

Ekspansja – James S.A. Corey

Opisane powyżej.

Wyróżnienie: Fundacja

Fundacja została nagrodzona w poprzednim roku, więc czas zrobić miejsce młodszym.

Najlepsza książka 2025 roku

Najlepsza powieść roku

Kwiaty dla Algernona – Daniel Keyes

Musisz przeczytać Kwiaty dla Algernona.

Żadna książka nie wstrząsnęła mną tak bardzo. Po jej przeczytaniu poszedłem do lasu i przez godzinę gapiłem się na liście, przeżywając ją i nie mogąc się od niej uwolnić.

Książka opowiada historię Charliego Gordona, który jest intelektualnie niepełnosprawny. Mężczyzna przechodzi eksperymentalny zabieg mający na celu zwiększenie jego IQ.

Płakałem przy jej zakończeniu.

Ta książka jest zaliczana do gatunku science-fiction, ale gatunek wybrzmiewa w niej bardzo subtelnie. Jest krótka, ma niecałe 300 stron.

Często do niej wracam, od momentu jej zakończenia. Zdecydowanie polecam i obecnie traktuję ją, jako najlepszą książkę, jaką przeczytałem w życiu.

Lista wszystkich przeczytanych książek w podziale na kategorie:

Poniżej jeszcze lista wszystkich przeczytanych w 2024 roku książek, wraz z krótką oceną (jeśli nie pojawiła się wyżej)

Klasyki literatury science-fiction

Kwiaty dla Algernona – Daniel Keyes (wyżej)

Kukułcze jaja z Midwich, John Wyndham – W pewnym miasteczku dochodzi do niewyjaśnionego zdarzenia: mieszkańcy z niewyjaśnionych przyczyn zapadają w sen. Po pewnym czasie okazuje się, że wszystkie młode kobiety są w ciąży. Narodzone dzieci mają nie tylko specyficzną więź z matkami, ale również inne specyficzne zdolności. Ciekawe podejście do inwazji obcych z dość zaskakującym zakończeniem (za które autorowi należy się duży plus).

Zamieć, Neal Stephenson – wspaniała powieść, która częściowo dzieje się w metawersie. Warto przeczytać, żeby zobaczyć, jak w 1992 roku autor wyobrażał sobie to zjawisko.

Ślepowidzenie, Peter Watt – powieść o pierwszym kontakcie człowieka z obcą cywilizacją. Fabuła osadzona jest w świecie, gdzie ludzie poddawani są modyfikacjom, a to, co dziś uznajemy za wady i choroby jest wykorzystywane do rozwoju jednostki ludzkiej. Świetne pomysły.

Inwazja jaszczurów, Karel Čapek – wesoła, ale mądra opowieść o obopólnie wyniszczającej relacji człowieka i jaszczurów, które zostają odnalezione na jednej z wysp Pacyfiku.

Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?, Philip K. Dick – większość z Was kojarzy film z Harrisonem Fordem lub jego kontynuację z Ryanem Goslingiem. Książka oczywiście jest zdecydowanie lepsza i zdecydowanie głębsza (a podtytuł nadaje jej dodatkowej wartości).

Cykl Ekspansja, James S.A. Corey (patrz wyżej)

  • Przebudzenie Lewiatana
  • Wojna Kalibana

Cykl Fundacja, Isaak Asimov (patrz 2024 rok)

  • Preludium Fundacji
  • Narodziny Fundacji

Wspaniałe zamknięcie oryginalnego cyklu (czyt.: autorstwa Asimova) i moje dwie ulubione części uniwersum Fundacji. Uważam, że czytanie Fundacji wg kolejności wydania to najlepszy sposób poznawania tego świata. „Preludium” i „Narodziny” są pełne smaczków.

Pozostałe Science Fiction

Trylogia Ciągu, William Gibson (patrz 2024 rok i wyżej)

  • Graf Zero
  • Mona Liza Turbo

Golem XIV, Stanisław Lem – Najtrudniejsza powieść Lema, z jaką miałem do czynienia. Golem XIV jest zbiorem filozoficznych rozpraw, których „autorem” jest napędzany sztuczną inteligencją super komputer. Z Golemem można rozmawiać, a raczej: wysłuchać go podczas oficjalnej audiencji. Fanom filozoficznego scifi i hardkorowym fanom Lema się spodoba. Ale na pe pewno nie jest to książka od której warto rozpoczynać przygodę z tym autorem.

Dzienniki Gwiazdowe, Stanisław Lem (patrz wyżej)

Bez prawa do błędu, Wasilij Machanienko – Pomysł jest całkiem ciekawy: ogromną popularność zdobywa realistyczna gra mobilna. Wkrótce okazuje się, że jest to wrzutka od obcych, którzy za jej pośrednictwem chcą przejąć władzę nad Ziemią. Gra przenosi się do świata realnego, a ludzie muszą walczyć o przetrwanie. Bohaterowie zdobywają punkty, modyfikują swoje ciała i wykonują misje, jak w grze. I to właśnie graczom książka spodoba się najbardziej. Inni znudzą się bardzo szybko.

Fantasy:

Czarnoskrzydły. Znak kruka. Księga I, Ed McDonald – brudne fantasy z nutą cyberpunka w tle. Bardzo klimatyczna powieść. Jej główny bohater, łowca nagród, mierzy się z przeciwnikami z tzw. Nieszczęścia, skażonej pustyni, gdzie ludzkość zapuszcza się jedynie w przypadku konieczności. Dość ciekawa.

Cykl Demoniczny, Peter V. Brett (patrz wyżej)

  • Malowany człowiek: Księga I
  • Malowany człowiek. Księga 2
  • Pustynna Włócznia. Księga I
  • Pustynna Włócznia. Księga II
  • Wojna w blasku dnia: Księga I
  • Wojna w blasku dnia: Księga II
  • Tron z czaszek. Księga I
  • Tron z czaszek. Księga II

Kryminały

Seria z Tomaszem Winklerem, Eugeniusz Dębski, Beata Dębski (patrz wyżej)

  • Dwudziesta trzecia
  • Zimny trop
  • Szwedzki kryminał
  • Śmierć druga
  • Ostatni krzyk mody

Seria z Prokuratorem Michałem Stróżem, Mariusz Kanios (patrz wyżej)

  • Pomroki
  • Nieboskłon

Neuropata, R. Scott Bakker – Zapomniałem zabrać ze sobą Kindla i na półce brata znalazłem Neuropatę, który miał interesujący opis: Kryminał, w którym morderca jest specjalistą z zakresu neurochirurgii i wykorzystuje swoją wiedzę do zabawy z FBI. Powieść jest makabryczna i momentami nawet mi było niedobrze. Ale makabra była chyba jedynym pomysłem autora na zainteresowanie czytelnika. Bardzo przeciętny kryminał.

Biznes / Rozwój:

Ekstremalne przywództwo. Elitarne taktyki Navy SEALs w zarządzaniu, Jocko Willink, Leif Babin (patrz wyżej)

Zdaje się, że Dorota z marketingu ma dzisiaj wolne, Morten Münster – Nudna, jak debata wyborcza: ma momenty, ale całość nie powala.

Nadchodząca fala. Sztuczna inteligencja, władza i najważniejszy dylemat ludzkości w XXI wieku, Mustafa Suleyman, Michael Bhaskar – książka, która jest już nieco zdezaktualizowana, ponieważ mówi o AI. Mustafa Suleyman porusza w niej kwestie niewygodne, opisując sztuczną inteligencję z punktu widzenia wyzwań i zagrożeń. Nadchodząca Fala nie była miłą lekturą, bo zmusiła mnie do zupełnie innego spojrzenia na rozwój technologii. I chociaż wciąż nie zgadzam się z częścią tez, to uważam że każdy, kto z otwartą głową obserwuje rozwój AI i biotechnologii powinien poznać Nadchodzącą Falę.

Piłkomatyka. Matematyczne piękno futbolu, David Sumpter – książka ukazująca piłkę nożną za pomocą liczb i statystyk. Dla fanów kopanej pozycja obowiązkowa.

Od skarbonki do chmury. Historia transformacji PKO Banku Polskiego, Zbigniew Jagiełło – całkiem ciekawa opowieść o transformacji PKO BP. Moim zdaniem zbyt laurkowata, ale wciąż inspirująca.

Pozostałe:

Zanim wystygnie kawa, Toshikazu Kawaguchi – w tej książce czuć Japonię: w sposobie narracji i rfelacjach między postaciami. Ciekawy pomysł i nieźle opowiedziane historie.

Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl, Andrzej Grabowski, Jakub Jabłonka, Paweł Łęczuk (patrz wyżej)

Demon Copperhead, Barbara Kingsolver (patrz wyżej)

Lalka, Bolesław Prus (patrz wyżej)

Sensacyjne życie ptaków. Pierzaste wampiry, tęczowe albatrosy i trujące przepiórki, Adam Zbyryt (patrz wyżej)

Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara (patrz wyżej)

Dodatkowo w tym roku wysłuchałem opowiadania Stephena Kinga: Cztery po północy. Pies z aparatu

Podziel się wpisem:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.