BiznesPraca

Jak zaplanować pracę w sesji? [VIDEO]

Ja mówię TO - jak się uczyć w sesji

Jeśli przez ostatnich kilka miesięcy na uczelni byłeś gościem, nie kojarzysz wykładowców i nie wiesz, jaki masz login do USOSa, to zdecydowanie powinieneś dobrze zaplanować naukę przed sesją.

Koniec stycznia i koniec maja to dwa okresy, gdy miasta akademickie pustoszeją. W knajpach robi się więcej miejsca, wydarzeń, wieczorków i spotkań jest zdecydowanie mniej, a studenci, którzy przez ostatnich kilka miesięcy korzystali z życia z dala od domu rodzinnego, siedzą nad książkami i starają się przyswoić ogromne ilości wiedzy w bardzo krótkim czasie.

Jeśli takie obrazy nie są dla Ciebie czymś obcym spójrz najpierw na ostatnią Luźną Gadkę:

Jeśli studiujecie na kierunkach humanistycznych lub ekonomicznych, to istnieje spora szansa na to, że Wasze studia tylko w teorii wymagają ciągłego ślęczenia w książkach i regularnego zdobywania wiedzy. Często można wykorzystać ten czas w ciekawszy lub bardziej rozwijający sposób: pracując, działając w kołach i organizacjach studenckich, realizując jakieś projekty.

Ale mimo wszystko osoby tak czyniące nie mają taryfy ulgowej, a sesję musi zdać każdy. Dlatego jeśli do egzaminów zostało kilka dni, warto dobrze zaplanować pracę, aby efektywnie wykorzystać pozostały czas i ustrzec się sesji poprawkowej. Co zrobić w obliczu sesji? Jak zaplanować czas?

1. Ustal terminy kolokwiów i egzaminów i zweryfikuj je

Dowiedz się, kiedy masz jakieś zaliczenia i egzaminy, bo przegapić je wcale nie jest tak trudno. Znam kilka przypadków osób, które nie dotarły na egzamin, bo nie wiedziały, że jest w tym terminie, a ja sam kiedyś przyszedłem na egzamin do sali, w której mieliśmy zajęcia, bo nie ogarnąłem, że piszemy go w innym miejscu.

2. Zdobądź notatki

Bez notatek ani rusz. Na kilka godzin przed egzaminem nie jesteś w stanie przyswoić całej książki, dlatego miła koleżanka lub kolega posiadający kartki zapełnione wartościowymi treściami jest tym, kogo potrzebujesz. Musisz odnaleźć taką osobę lub przewertować konwersacje swojej grupy i dotrzeć do notatek (lub najlepiej pytań z poprzedniego roku).

3. Podziel materiał

Najtrudniej przyswajać duże partie materiału. Gdy cele są mniejsze ich osiąganie jest o wiele łatwiejsze. Wiem to z autopsji, bo niejeden raz walczyłem z wielkimi workami obowiązków, które wystarczyło odpowiednio podzielić na mniejsze porcje, by uporać się z nimi bez problemu. Podział materiału na mniejsze części daje Ci też większą kontrolę nad tym, czego właśnie, ile treści jeszcze zostało do końca.

4. Jak się uczyć?

Gdy już masz podzielony materiał i  znasz swój deadline, zacznij przyswajać materiały. Co pomoże Ci szybciej opanować treści?

  • notatki

Nawet, gdy pożyczałem notatki od kogoś z roku, to na ich podstawie robiłem swoje notatki, co pozwalało mi ubrać dane zagadnienie we własne słowa, przez co dużo łatwiej było mi ogarnąć każdy temat. Gdy miałem więcej czasu to z tych notatek tworzyłem kolejne, dzięki czemu ostatecznie do powtarzania było mniej materiału: skondensowanego i opisanego po mojemu.

  • mapy myśli

Notatki często przygotowywałem w postaci map myśli. Niektórzy twierdzą, że pochwała map myśli jest zdecydowanie przesadzona, mi jednak pozwalałby rozrysować powiązania pomiędzy wydarzeniami, teoriami i definicjami. A przez to, że ich przygotowanie trwa i wymaga zaangażowania, wiedza jest łatwiej przyswajalna

  • na głos

Ucząc się swoich notatek bardzo często czytałem je na głos.. dodając onomatopeje, mówiąc różnymi głosami, z różną prędkością. Z boku wyglądało to dość śmiesznie, więc gdy zostawałem przyłapany na nauce czerwieniłem się jak Matt Daemon na rozdaniu Złotych Globów. Ale takie czytanie materiału pomagało mi go zapamiętać.

  • na stojąco

Jak uczę się jakichś rzeczy, to zwykle na stojąco powtarzam to, co mam zapisane. Tak już mam, że o wiele łatwiej skupić mi się, kiedy stoję, chodzę, przemieszczam się po małej przestrzeni, machając przy tym rękami. Dodajcie do tego jeszcze to moje gadanie, to już w ogóle macie dziwnego typa przed sobą.

Dla mnie moje metody były skuteczne. Co prawda poprawki się zdarzały, ale głównie z przedmiotów związanych z matematyką, która zawsze wolniej wchodziła mi do głowy i przy której zdawaniu potrzeba czegoś więcej niż tylko farta i ogólnego pojęcia. Mimo wszystko mam nadzieję, że sesja będzie dla Was niewielkim wyzwaniem i szybko się z nią uporacie. Powodzenia!

Podziel się wpisem:

Tags:
  • aleksandra

    Oddałabym życie, żeby mapa myśli pomogła na fizyce materii skondensowanej !

    • I życie to mogłoby być za mało…

      • aleksandra

        liczyłam, że mi powiesz.to, jak się nauczyć kwantów w dwa dni…