Praca

Jak dobrze zacząć dzień?

Jak dobrze zacząć dzień? Ja mówię TO

Jeśli do tej pory nie mieliście problemów z wstawaniem, bo za oknem świeciło ciepłe słońce, to informuję, że już wrzesień. Dni są coraz krótsze, pogoda coraz gorsza, a ludzi w autobusach przybywa. Jak nie zwariować?

To, w jaki sposób rozpoczniesz dzień ma niesamowity wpływ na to, co będzie się działo później. Być może nie na wszystko, bo w trakcie dnia mogą się wydarzyć różne rzeczy, które albo Cię uskrzydlą albo odkleją uśmiech z Twojej buźki. Cóż, życie. Czasami nawet wtedy, gdy bardzo próbujemy się cieszyć, trzeba zacisnąć zęby i robić coś wbrew sobie (tak, nawet wtedy, gdy znaleźliśmy pasję w życiu).

Jak poprawić sobie humor z rana? Najprostszą metodą jest seks.

Możesz nie wierzyć we wszystkie sztuczki związane z samorozwojem, które mają Ci pomagać, ale gwarantuję Ci, że wstając ze słowami: Kurwa, jak mi się nie chce, nie naładujesz swojego organizmu dawką endorfin. Więc jeśli wstajesz i od razu marudzisz albo tłuczesz sobie do głowy (i jeszcze rozpowiadasz jeszcze dookoła): do pierwszej kawy i szluga jest nemo to tak będzie i współczuję Ci Twoich poranków. Przeżywanie czegoś takiego każdego dnia musi być dobijające.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że niewielu ludzi posiadło zdolność codziennego wstawania w pozytywnym nastroju. Ja również Cię tego nie nauczę. Ale jeśli wstajesz codziennie z marudą przyklejoną do twarzy, to serio: współczuję. Pomyśl o czymś dobrym, co ma Cię spotkać danego dnia. Może wieczorem Barcelona gra mecz? Może w TV leci dobry film o zombie (taaa, dobry film o zombie)? Może masz się spotkać z przyjacielem? Wiele rzeczy może chociaż trochę poprawić poranny humor.

Żeby było jasne: zły humor nie bierze się znikąd. Jest wynikiem zaspania, tego, że siedziałeś do późna przy komputerze lub przed telewizorem. Jako człowiek potrzebujesz około 6 godzin snu, żeby dobrze funkcjonować. Więc zadbaj o tyle. A resztą zajmij się o poranku.

Nie zakładaj na siebie ciuchów, w których przesiedziałeś wczoraj całe popołudnie

Jak poprawić sobie humor z rana? Najprostszą metodą jest seks. Ale nie każdy lubi rano, samemu się nie da, więc można albo narzekać, że nie ma się z kim albo obudzić się w inny sposób. W wielu książkach przeczytacie porady w stylu: poczuj z rana wdzięczność, zastanów się, komu mogę dzisiaj pomóc, zauważ, że jesteś obecny, itd. Ale, gdy sen wciąż jeszcze ściska moje powieki, a ja potrafię budować zdania złożone z maksymalnie 4 słów, to skomponowanie tak rozbudowanych wypowiedzi jest ponad moje siły.

Wolę łatwiejsze rozwiązania. Czynności, które pozwolą wejść w rutynę dnia.

Pobudka

Zawsze nastawiam 2 budziki: pierwszy dzwoni 15 minut przed drugim i pozwala mi rozkoszować się jeszcze kwadransem snu. Być może nie jest to dobre, mi daje świadomość, że zaraz wstaję i powoli się na to nastawiam.

Pościel łóżko

Jak łóżko pościelone, to nie można już do niego wrócić. Noc skończona, granica uformowana, dzień zaczęty.

Pobiegaj / Zmywaj

Albo wykonaj jakieś inne ćwiczenia fizyczne. Jeśli decydujesz się na bieganie, przed biegiem zjedz banana lub kanapkę z dżemem i wypij szklankę wody. Wróć: szklankę wody wypij zawsze.

Jeśli nie masz czasu na poranne bieganie, a sama gimnastyka nie wystarczy, pozmywaj gary. Kiedyś przeczytałem (nie pamiętam gdzie), że ta czynność świetnie pomaga się obudzić i tak naprawdę jest. Magia?

Prysznic

Jeśli zdecydowałeś się biegać, to nawet, gdy jest zimno i nie zdążysz się spocić, weź prysznic obowiązkowo. Ale nawet bez joggingu prysznic się przyda. Chłodna woda świetnie budzi. Nie mówię od razu o lodowatej, chociaż taka jest najlepsza. Byle nie była gorąca. Po takiej ciężko zabrać się do pracy.

Włącz radio

Lub jakąkolwiek muzykę. Zawsze przygotowuję swoje śniadania słuchając muzyki.

Śniadanie

Ostatnio: obowiązkowo kubek kawy i poranna prasówka na smartfonie. Muzyka w tle. Śniadanie już bardziej zróżnicowane. Staram się unikać węglowodanów, ale nie świruję też na tym punkcie.

Ubierz się

Wcześniej lub później, ale zrób to. Tylko nie zakładaj na siebie ciuchów, w których przesiedziałeś wczoraj całe popołudnie. Dres włącza tryb beja, któremu nic się nie chce. Jak praca, nawet w domu, to w normalnym ubraniu. Podziwiam tych, którzy potrafią inaczej.

Właśnie, a może by tak inaczej?

Jeśli ktoś czyta bloga od dłuższego czasu zauważy, że w moje poranne zwyczaje uległy niewielkim zmianom. Wcześniej napomknąłem o nich tutaj. Obecnie mniej więcej taki rytuał poranka stosuję każdego dnia, za wyjątkiem wtorku. We wtorki budzę się inaczej. Czy raczej budzimy się. W każdy wtorek o godzinie 7:00 zaczynamy Skype-spotkanie podczas, którego ze znajomymi omawiamy nasze projekty w ramach grupy Mastermind. Mimo wczesnej godziny każdy jest przygotowany najlepiej, jak tylko może. Wtedy wszystkie rytuały szlag trafia, ale nikt nie ma nic przeciwko.

Moje zwyczaje nie powodują, że budzę się każdego dnia w świetnym nastroju. Są dni, gdy – mimo najszczerszych starań – naprawdę mi się nie chce wstawać. Ale już moment ścielenia łóżka, powiew zimnego wiatru na nogach i krople zimnej wody na moim ciele oznajmiają, że właśnie zaczyna się kolejny dzień. Który chętnie rozpoczynam kawową celebracją.

A może Wy macie jakieś lepsze pomysły na pobudzenie się do porannego działania?

foto: Corscri Daje Tutti via photopin cc

Podziel się wpisem:

Tags:

10 comments

  1. Podziwiam Cię za tę wrześniową energię :) Ja bym najchętniej zapadła teraz w zimowy sen…

  2. Można przerzucić tonę węgla na dzień dobry. Potem reszta dnia już z górki. :D

    Mastermind też jest świetny. Sam przez długi czas brałem udział w takich spotkaniach o 6:30. Niby wcześnie, ale akumulatory naładowane i można było od razu brać się do pracy.

  3. Szklanka wody z sokiem z cytryny albo jabłko – budzą fenomenalnie.

  4. słyszałam, że dobrym sposobem na obudzenie się rano jest mycie zębów odwrotną ręką niż robisz to zawsze. jeszcze tego nie próbowałam, bo rano jestem tak zaspana, że zapominam to zrobić…^^. chyba sobie dzisiaj położę kartkę koło szczoteczki, że mam umyć lewą ręką, bo chce już tego sposobu spróbować od kilku miesięcy.

    1. Wypróbuję również jutro rano :)

  5. Dzień poprawiasz takimi wpisami, serio!

  6. Polecam także wstać kilka minut wcześniej, aby mieć chwilkę na przeciąganie się. Zdecydowanie lepsze efekty daje rozciągnięcie ciała z rana, niż dodatkowe 5 minut drzemki, przerwanej dźwiękiem budzika :)

  7. Seks z rana…dres z wczoraj…
    – Widać, że to facet pisał :D

    1. Cóż- z kobiecej perspektywy także wskazałabym na SEKS I DRES, chociaż może z “babskiej perspektywy”… Poranne igraszki skutecznie budzą do życia, sprawiają przyjemność z rana, zastępują gimnastykę, odmładzają i ujędrniają skórę. Dres musi iść w odstawkę, a już z samego rana warto zadbać o to, by wyglądać dobrze- to podwyższa poczucie wartości i własnej atrakcyjności oraz pewność siebie…

      Co do rady “pościel łóżko”- rada świetna, jednakże przypomniał mi się również żarcik.
      Mama do Andrzejka mówi:
      – Pościel łóżko
      Na co chłopiec odpowiada:
      – Poduszka krzesło ;-)

      Pozdrawiam ;-D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *