BiznesPrezentacje

Dlaczego szkolenia wyjazdowe są dobre?

Ostatni weekend stał pod znakiem szkoleń w Białymstoku. Miałem przyjemność prowadzić dwa warsztaty z fantastyczną grupą uczestników. Wracając do Poznania doszedłem do wniosku, że szkolenia wyjazdowe, podczas których organizatorzy zamykają grupę ludzi na kilka dni w jednym miejscu bardzo dobrze wpływają i na uczestników i na trenera.

Odcięcie

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy w miejscu, w którym przebywałem połączenie z Internetem było w ogóle możliwe. Przez bite trzy dni nie odwiedziłem Facebooka, odciąłem się od napływu informacji zewnątrz, a jedyne, co łączyło mnie z tym światem, to telefon, którego użyłem dwa razy. Brak informacji o tym, co dzieje się w Polsce, brak kryzysów ekonomicznych, politycznych przepychanek i sportowych wiadomości nie stanowił żadnego problemu.

Skupienie

Brak bodźców pozwolił skupić się na pracy podczas warsztatów i na ludziach, którzy w tych warsztatach wzięli udział. Uczestnicy też opuścili swoje miejsce zamieszkania, a co za tym idzie zostawili codzienne sprawy za sobą. Studia lub szef zostały gdzieś daleko, podobnie jak biurko i komputer. Sytuacja praktycznie idealna: w szkoleniach wzięły udział zainteresowane osoby, które chciały się czegoś nowego nauczyć. Gdy jesteś cały czas w swoim mieście trudniej się odciąć. W każdej chwili możesz wrócić do biura, pracować nad przerwanym projektem. Wyjeżdżając świadomie podejmujesz decyzję i w większym stopniu skupiasz się na pracy.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą uwielbiam w tego typu wyjazdach: świetna integracja uczestników, trenerów i organizatorów. Po weekendzie spędzonym w takich warunkach energia do działania narasta. A zaraz za nią czai się gotowy do wzbudzenia Twojej motywacji Efekt FRESH.

Podziel się wpisem:

Tags:
  • Tomplus

    Dokładnie, sam zwykle nie mogę się oprzeć przed sprawdzeniem poczty, serwisów informacyjnych, ale gdy jadę na jakiś wyjazd: konferencja, szkolenie, jako uczestnik, jako trener, organizator to nagle zapominam o czymś takim jak internet. Jedynie dziwię się ludziom którzy i jednak nie mają tego samego efektu, i koniecznie muszą sprawdzać pocztę lub serwis społecznościowy bo potem będą nie na bieżąco.

    Nawet zwykle nie mam czasu na wyjazdach nic sprawdzać w sieci. Dobry artykuł Andrzej :)