BiznesPraca

Niewygodne tematy

niewygodne tematy religia ludzik jamowie.to

Podróżując autostopem nauczyłem się rozmawiać na najróżniejsze tematy. W komunikacji z każdym człowiekiem drażliwe są 3 rodzaje spraw: religia, polityka i seks. W ostatnią niedzielę, gdy wracaliśmy z Gdańska z rumuńskim kierowcą i jego kolegą poruszyliśmy, mniej lub bardziej chętnie, każdy z nich.

Polityka i religia to dwa tematy, których unikam podczas prowadzonych prezentacji. Bardzo łatwo zrazić do siebie publiczność piętnując jakieś wyznanie lub opowiadając się za którąś z partii politycznych. Z kolei, jeśli chodzi o seks, do niego ludzie podchodzą z coraz większą swobodą, a zabawne porównanie zawierające w sobie erotyczny element potrafi rozluźnić atmosferę w wystąpieniu. Być może to wynik oddziaływania mediów, a może po prostu Polacy mają większy dystans do siebie (tylko nie bierz tego, co napisałem zbyt dosłownie, bo jeśli zaczniesz opowiadać słuchaczom, co zrobiłbyś w łóżku ze swoim pomysłem, gdyby był kobietą lub mężczyzną, to możesz wywołać niepożądany efekt).

niewygodne tematy religia ludzik jamowie.to

W każdym razie, kierowca z Rumunii okazał się mieć dość frywolne poczucie humoru, a nauka polskich wulgaryzmów była jedną z lżejszych części rozmowy. Na wiele tematów rozmawiałem z drajwerami samochodów i ciężarówek, ale combo w postaci seksu, religii (opowieści o zachowaniach starszych kobiet wiejskich i tradycjach chrześcijańskich) i polityki (oczywiście: Smoleńsk) przytrafiło mi się po raz pierwszy.

W pewnym momencie kierowca, widząc zmieszanie moje i Eweliny, powiedział coś, co sprawiło, że na naszą rozmowę spojrzałem z innej strony:

Czasami musisz pogadać z dziwnymi ludźmi i powiedzieć im o wszystkim, co leży Ci na sercu i o tym, co po prostu chcesz powiedzieć. To Twoi najlepsi rozmówcy, bo wiesz, że już więcej nigdy ich nie spotkasz.

No i faktycznie: Pana z Rumunii pewnie już nigdy nie spotkamy, ale głośno i radośnie wykrzyczany “Kuuuutas” na długo zostanie w mojej głowie ;).

W momencie, w którym wsiadasz do czyjegoś samochodu jesteś skazany na rozmowę z kierowcą (z niewielkimi wyjątkami). To rodzaj transakcji wiązanej: zostajesz podwieziony, ale w zamian za to prowadzisz rozmowę. Czasami to Ty będziesz narzucał jej ramy, czasami to kierowca będzie chciał być jej kreatorem. W którejkolwiek sytuacji się nie znajdziesz, będziesz uczył się efektywnej komunikacji. Bo jadąc z kimś przez kilka godzin nie da się siedzieć w ciszy, czuć swobodnie i nie zasnąć. A tematy rozmów mogą być naprawdę różne. Własnie dlatego, że być może więcej się nie spotkacie. 

niewygodne tematy - babcia - ludzik jamowie.to

A co jeśli rozmowa schodzi na pola, które Ci całkowicie nie odpowiadają? Masz dwie opcje: albo postaraj się dostosować i kontynuować rozmowę z zaciśniętymi zębami (pamiętaj, nigdy nie spotkasz tej osoby, a taka rozmowa wiele Cię nauczy) albo powiedz wyraźnie, że nie rozmawiasz na takie tematy. Czy to ze względów na poglądy, na wychowanie, czy zwykłą niechęć.

Konwersacja z kimś nieznajomym jest zawsze wyzwaniem, które pozwoli Ci poprawiać Twoje umiejętności i wyjść poza strefę komfortu. Niezależnie od miejsca, w którym się znajdujesz. Być może ten weekend jest właśnie czasem, w którym warto zagadać do kogoś obcego: grajka ulicznego, kierowcy w autobusie czy zwykłego przechodnia?

Podziel się wpisem:

Tags:
  • gloszoffu.blogspot.com

    Oczywista oczywistość, ale ubrana w bardzo dobre słowa :) Z pewnością będę tu jeszcze zaglądać. Pozdrawiam!