BiznesCiekawostkiFirmaPodróże

Nad czym można pracować w podróży?

Praca w podróży - Ja mówię TO http://jamowie.to

Jeśli sporo podróżujesz służbowo zastanów się, czy nie zamienić samochodu na pociąg lub autobus. Nie tylko zaoszczędzisz, ale wykonasz rzeczy, dzięki którym będziesz miał wolne popołudnie.

Tak wybrałem, że pieniądze, które zarabiam, wydaję na podróże. Nigdy nie miałem własnego samochodu, nigdy nie dostałem fury na urodziny, nigdy nie byłem wielkim fanem czterech kółek. Raz poważnie zastanawiałem się nad zakupem. Zrezygnowałem, bo nie widziałem potrzeby posiadania auta.

Nie mam samochodu, mam za to więcej czasu. W zeszłym roku w celach służbowych podróżowałem dużo, w tym jeżdżę jeszcze więcej. Pociągami, busami, autobusami. Dzięki temu, że mam wolne ręce i nie muszę skupiać się na tym, co dzieje się na drodze, mogę spokojnie pracować.

Nie są to warunki idealne i zdecydowanie wolę działać w biurze, kawiarni czy w domu. Ale nie jest to też jakaś straszna mordęga. OK, czasami jest – w małych busikach, w których nawet ja, człowiek nie najwyższy, trzymam kolana pod brodą, praca jest uciążliwa. Ale w takich warunkach nawet granie w Candy Crash nie jest dobrą zabawą.

Kierowcy pewnie teraz odkrzykną, że podczas jazdy autem można słuchać audiobooków i w ten sposób zdobywać wiedzę, co również jest świetnym pomysłem wykorzystania czasu spędzonego za kierownicą. Zgadzam się, ale u mnie ciężko z tym słuchaniem. Może doświadczeni kierowcy nie mają z tym problemu. Ja jednak, gdy prowadzę, to się wyłączam, nie do końca dociera do mnie to, co ktoś mówi – niezależnie od tego, czy to człowiek, czy to nagranie.

Dlatego też nie jeżdżę samochodem. Najlepiej pracuje mi się w busach i ruszając w podróż zawsze mam krótką listę rzeczy do zrobienia. Nad czym można pracować w busie?

  • Czytanie i odpisywanie na maile – jeśli wiem, że za kilka dni gdzieś jadę to odkładam wszystkie wiadomości, które nie są pilne i odpisuję na nie w trakcie podróży.
  • Pisanie wpisów i artykułów – podczas jazdy busem powstało już wiele wpisów, które czytaliście na Ja mówię TO. Niektóre powstały w samolocie, inne w pociągu.
  • Planowanie kampanii social media – czy jakichkolwiek innych kampanii. Zawodowo ogarniam kilka mniejszych profili społecznościowych. Treści na później bardzo często przygotowuję właśnie w trakcie podróży.
  • Projektowanie stron internetowych – szybkie poprawki, dodawanie treści, czy zmiany w kodzie strony można wprowadzać nie tylko zza biurka, ale też ze środków transportu
  • Pisanie pracy magisterskiej – w busach i w pociągach nie towarzyszą Ci rozpraszacze, więc pisanie prac dyplomowych w środkach transportu jest dobrym pomysłem
  • Pisanie ofert, zapytań, newsletterów – i w ogóle wszystko, co można wrzucić do worka z napisem PISANIE. Każdy zawód w jakimś stopniu związany jest z pisaniem różnych dokumentów, a część z nich można stworzyć właśnie w podróży.

Nad czym nie warto pracować w podróży?

Na pewno autobusy nie są idealnym miejsce do pracy. Mają wiele minusów, m. in. ograniczoną prywatność. Niektórych rzeczy lepiej nie załatwiać w miejscu publicznych (a środki transportu są takimi miejscami).

  • Rozmowy telefoniczne – szczerze mówiąc nie wiem w czym rozmowa przez telefon w autobusie jest gorsza od rozmowy dwóch starych narzekających na wszystko raszpli. I jedno i drugie jest niekulturalne, ale starych raszpli nikt nie piętnuje. Rozmów biznesowych w środkach transportu nie toczę, chyba że to szybka wymiana zadań i efektów pracy, którą od czasu do czasu cicho prowadzę z Wojtkiem. Z klientami nie rozmawiam nie tylko dlatego, że nie lubię, jak obcy słuchają, ale też dlatego, że w każdym momencie można stracić zasięg. I jest lipa.
  • Grafika – nie wyobrażam sobie projektowania czegokolwiek w podróży. Mimo wszystko w busie przecież trzęsie, nie rozsiądziesz się wygodnie, nie podłączysz myszki. I jak pisanie z laptopem na kolanach, czy tabletem w ręce nie jest dla mnie kłopotliwe, tak praca w takich warunkach w Photoshopie może być bardzo denerwująca, niedokładna i problematyczna.
  • Sprawy finansowe – nie mam problemu z tym, żeby ktoś przez moje ramie czytał sobie szkice moich wpisów (w końcu przeczyta może coś ciekawego), ale nie do końca chciałbym, żeby ktoś przyglądał się moim zarobkom, budżetowi na najbliższy miesiąc, czy zestawieniom wpłat i wypłat. Po pierwsze to sprawy prywatne, a po drugie, to chyba dość niebezpieczne zachowanie. Szczególnie jeśli wpisujecie PIN, PUK, czy jakiekolwiek inne hasło…

Mimo wszystkich tych niedogodności i ograniczeń, warto pracować i przemieszczać się w jednym momencie. Wymaga to trochę wprawy (mnie na początku straszliwie usypiało), ale jest to do ogarnięcia. Szczególnie, gdy ma się dobry sprzęt.

Co Ci się przyda do pracy w podróży?

Jeśli już zdecydujesz się pracować w środkach transportu dalekobieżnego, to zdecydowanie przydadzą Ci się:

  • Tablet lub AirBook / mały laptop – iPada używam od podróży na Sri Lankę i uwielbiam mieć ze sobą ten sprzęt podczas podróży. Mały, poręczny, ma tylko jedną wadę: słownik, który potrafi doprowadzić do szału. Ale jeśli nauczysz się z nim pracować, to zrozumiesz, że to jedno z najlepszych narzędzi do pracy w drodze. Szczególnie, gdy masz mało miejsca na bagaże.
  • Notatnik – większość rzeczy, które zamieszczam w internecie najpierw zamieszczam na kartce papieru. W podróży zawsze mam ze sobą notes albo czyste kartki – zajmują mniej miejsca niż zeszyt i nie ograniczają mnie swoimi kratkami.
  • Kalendarz – zawsze.
  • Dostęp do internetu – lubię i potrzebuję. Jadąc zagranicę zawsze staram się dowiedzieć, jak w danym kraju wygląda dostęp do sieci, gdy przyjeżdżam jedną z pierwszych rzeczy, które robię jest lokalizacja punktów WiFi lub zakup karty.

Praca w podróży sprawdza się, jeśli podróżujesz służbowo. Jeśli jedziesz na wakacje nawet nie myśl o tym, żeby brać ze sobą kalendarz czy laptopa. Odpocznij i zrelaksuj się – to dużo lepsze rozwiązanie niż myślenie o pracy na urlopie.

Ciekawy jestem, co myślisz o pracy w tripie i czy masz jakieś doświadczenia z nią związane. Daj znać w komentarzu!

Tags:
  • Ala

    Zwykłe czytanie książki to dla mnie zbyt duże wyzwanie, co dopiero mówić o pracy w pociągu albo autobusie.

    • Na szczęście tego można się oduczyć :) Miałem podobne problemy.