EuropaPodróże

Kiiking, czyli huśtać wysoko [Luźna Gadka]

Kiiking - Luźna Gadka - Ja mówię TO http://jamowie.to

Stały na każdym szkolnym boisku i były oblegane przez dzieciaki z podstawówki. Huśtawki – niepozorny sprzęt, który w niektórych miejscach wykorzystywany jest do ekstremalnej zabawy.

Estonia to kraj ludzi uwielbiających się huśtać. Dawniej w samym centrum każdej estońskiej wioski stała huśtawka, która służyła nie tylko dzieciom, ale również dorosłym, szczególnie podczas świąt czy wyjątkowych okazji, np. dożynek.  W dzisiejszych czasach huśtawki nieco ewoluowały, a o tym, jak podchodzą do nich Estończycy posłuchacie tutaj:

Kiiking to sport, który w 1993 roku narodził się w Estonii. Ado Kosk, którego uznaje się za jego ojca, odrestaurował dwie stare estońskie huśtawki i zauważył, że im wyższa huśtawka, tym trudniej wysoko się na niej huśtać. W 1996 roku po raz pierwszy użyto wysokich huśtawek wyposażonych w metalowe drążki. W tym samym roku Ado Kosk, jako pierwszy kiiker wykonał pełny obrót na huśtawce wyposażonej w ramiona o regulowanej długości.

Właśnie o wykonanie pełnego obrotu chodzi w tym sporcie. Im dłuższe ramiona huśtawki, tym trudniej wykonać obrót. Obecny rekord świat, ustanowiony oczywiście przez Estończyka wynosi 7,03 m (inne źródła mówią o 7,08 m) i został pobity w 2014 roku. Wcześniejszy rekord, który ustanowiono w 2004 roku, był tylko o 1 centymetr gorszy.

Bo kiiking tylko z pozoru jest łatwym sportem. Aby wykonać pełny obrót trzeba mieć przede wszystkim mocne ręce, nogi i mięśnie brzucha oraz dość wytrzymały żołądek. Jeśli ramiona huśtawki mają około 7 metrów, to w granicznym momencie człowiek znajduje się ponad 14 metrów nad ziemią i jest skierowany głową w dół. Czy kiiking jest więc niebezpieczny? Ręce i nogi zawodników są zabezpieczone mocnymi taśmami. Owszem, wypadki zdarzają się, ale bardzo rzadko i na prośbę osoby huśtającej się, która zdecyduje się na kiiking bez taśm.

Kiiking to nie tylko sport dla amatorów. W Estonii założono Związek Kiikingu, organizowane są mistrzostwa, a nawet szkolenia dla trenerów tej dyscypliny. Związek przeprowadza też certyfikacje huśtawek i posiada bazę profesjonalnych sędziów. A skoro jest związek, są mistrzostwa i są sędziowie oznacza to, że są i zasady.

Zasady kiikingu są proste: celem jest wykonanie pełnego obrotu na huśtawce. Wygrywa ta osoba, która wykona obrót na huśtawce o najdłuższych ramionach. Każdy zawodnik ma 5 prób, dzięki którym ma osiągnąć swoje maksimum, ale w razie porażki w którymkolwiek podejściu, traci pozostałe szanse. Jeśli dwie osoby osiągnęły tę samą wysokość, to zwycięża ta, która pokonała ją jako pierwsza. Więc w kiikingu liczy się nie tylko siła, ale i strategia. A przynajmniej to lubią podkreślać organizatorzy zawodów.

Kiiking mnie urzekł, mimo że wszystkie moje próby wykonania obrotu okazały się nieudane, a każda kolejna była bardziej wymagająca od poprzedniej. Ten sport  naprawdę wysysa siłę z człowieka. Ale mimo wszystko warto spróbować się obrócić.

Dużo informacji na temat kiikingu, dokładne zasady gry i terminarz zawodów znajdziecie na stronie: www.kiiking.ee. Ja dzięki ludziom stojącym za tą stroną, znalazłem Raina Palma, który pokazał mi, w jaki sposób działa kiiking. Jeśli planujecie wyjazd do Estonii i chcecie kiikować, warto odezwać się do nich, bo – mimo że znający ten sport Estończycy lubią mówić o nim jako o sporcie narodowym – to niewtajemniczeni ludzie rzadko kiedy wiedzą o istnieniu wysokich huśtawek. Więc na ulicy raczej nie uzyskacie informacji, gdzie można się pohuśtać.

Podziel się wpisem:

Tags:
  • Krzysiek

    Ciekawy sport. Proponuję zrobić zrzutkę, sprowadzić taką do Polski i zarabiać krocie na festynach

    • Najtańsze, te mniejsze huśtawki kosztują jakieś 3 tys. euro plus koszty transportu :). Więc inwestycja jest dość duża, ale być może opłacalna :)

      • Iwona Izabela Panas

        a czy może Pan wie, gdzie można kupić nawet te mniejsze? :)

        • Z tego, co wiem, to w Polsce niestety kupić się nie da. Najbliżej można je (podobno) nabyć w Niemczech i w Estonii.