Nowe

Kierunkowskaz, czyli Wy mówicie TO

kierunkowskaz Ja mówię TO

Dobrze jest znać ludzi, z którymi spędza się dużo czasu. Warto wiedzieć kim są, co robią, czego oczekują. W życiu offline nie jest to trudne. W internecie już trochę tak. Ale nie jest to niemożliwe. I właśnie po to był kierunkowskaz.

Z kim, jak z kim, ale z Wami to ja spędzam naprawdę sporo czasu. Wy ze mną chyba też. Bloga miesięcznie czyta około 20 tys. ludzi, co daje ogromną motywację do pisania. Ale też niesie odpowiedzialność. A jeśli jest się przez kogoś motywowanym i przed kimś się w jakiś sposób odpowiada, to warto wiedzieć kim ta osoba jest.

Dlatego poprosiłem Was o wypełnienie krótkiej ankiety, której nadałem nazwę Kierunkowskaz. Po części dlatego, że mi się tu trochę wkradł bałagan, który chcę sprzątnąć. Po części dlatego, że mam kilka pomysłów, które chcę zrealizować. Nie pytałem o nie bezpośrednio, ale Wasze odpowiedzi pozwoliły mi poukładać sobie kilka rzeczy. I za to Wam dziękuję.

Zobaczcie sami, kim jesteście:

W ogóle jeśli potrzebujecie darmowego narzędzia do tworzenia tego typu infografik, to Piktochart jest świetny, prosty w obsłudze i pozwala tworzyć takie cuda w krótkim czasie. Polecam gorąco.

Oprócz tego, co powyżej, to na pewno na blogu nigdy więcej nie zagości tematyka głupiego rozwoju osobistego, jakim kiedyś byłem zafascynowany. Odcinam się od tego obszaru już od jakiegoś czasu, teraz zaznaczam to całkowicie. Fakt faktem wciąż wierzę, że nie ma sensu przejmować się opinią innych oraz, że nastawienie ma znaczenie, ale wierzę też, że człowieka rozwijają przede wszystkim kontakty, umiejętności i to, czy pracuje ciężko. Dlatego jeśli coś będę pisał o jakimś rozwoju, to nigdy w głupi sposób.

Mam nadzieję, że zmiany zachęcą Was do częstszego zostawiania swoich opinii w komentarzach. No i ciekawy jestem, jak je oceniacie. Dajcie znać w komentarzach, może coś jeszcze ciekawego mi wpadnie do głowy.

Podziel się wpisem:

Tags:
  • karolina

    Cześć, czy możesz bardziej sprecyzować pojęcie głupiego rozwoju osobistego? Nie proszę o to, by wywołać jakiś spór, po prostu zaciekawiło mnie to, że krytycznie odnosisz się do swoich dawnych fascynacji. Ja sama interesuję się rozwojem osobistym w stopniu umiarkowanym, ale właśnie wydaje mi się, że bezkrytycznie łykam wszystko, co ludzie powiedzą na ten temat. Pozdrawiam

    • No właśnie takie bezkrytyczne łykanie jest dla mnie głupim rozwojem osobistym. Szczególnie jeśli łykasz tylko od jednego guru, który raz mówi o marketingu, później o rozwoju duszy, później jeszcze o czymś innym – i we wszystkim jest specjalistą.
      Dobry trener powinien wskazać konkretne narzędzia, działania, umiejętności i samemu się rozwijać.
      Niestety, zwykle kończy się na motywacyjnych historiach “z życia wziętych”, “klientach, których nazwiska nie mogę podać” i “wynikach, które Ty też możesz osiągać”. Bo wprowadzenie zmiany jest trudne. Techniki Pomodoro uczyłem się ponad pół roku, a gdy się nauczyłem przyszedł moment zaniedbania i musiałem uczyć się na nowo. Rozwój to ciągła praca, a nie słuchanie.
      Byłem na jednym takim szkoleniu guru od marketingu. Facet powiedział o 1 technice, której nie da się zastosować na Facebooku w j. polskim, 2 technice, która jest na granicy legalności i na koniec zrobił ohydną sprzedaż. A ludzie wyszli ze szkolenia, jakby im oczy otworzył.
      I niestety ta branża coraz mocniej wypełnia się tego typu ludźmi. Nie pracują z firmami, bo żadna firma ich nie weźmie. Pracują z os. indywidualnymi / mikroprzedsiębiorcami i tak naprawdę nawet nie znają efektów swojej pracy. Oczywiście nie mówię o wszystkich, o całej branży. Ale niestety idzie to w złą stronę.