Kategoria: Podróże

CiekawostkiPodróże

Czego nauczyły mnie podróże autostopem?

Znacie takie noce, kiedy leżycie już w łóżku, cieszycie się niesamowicie pozytywnym dniem i z tej ekscytacji nie możecie spać? Nie? To zacznijcie realizować marzenia. A jeśli znacie, to wiecie, o czym mówię. Bo właśnie w takie wieczory, kiedy mózg pracuje na najwyższych obrotach i wypluwa z siebie tony nowych pomysłów lubię sobie pomyśleć: ?Stary, jak Ty się zmieniłeś, ile Ty się nauczyłeś przez ostatnie parę lat?. Zmianę spowodowało kilka rzeczy, wielu ludzi, sporo wydarzeń. I jednym z nich były kilometry, które przejechałem na stopa.

Co dały mi podróże autostopem? Pytanie banalne, tylko odpowiedź niesamowicie trudna. Dlaczego? Bo autostop wpłynął na całe moje życie. Na każdy jego fragment: na widzenie, słuchanie, mówienie i odczuwanie. Z każdym kolejnym kilometrem, z każdym kierowcą, którego spotkałem, nauczyłem się czegoś nowego i zmieniałem postrzeganie świata. W mojej pamięci zagnieździło się tysiące wspomnień, które wracają każdego dnia. I uwierz mi: gdy zaczniesz podróżować stopem będziesz miał podobnie.

Wracając do tematu: gdy już się wystarczająco skupiłem i postarałem się z tej fantastycznej całości wyodrębnić jej części składowe wyszła mi krótka lista pod tytułem: Czego nauczyły mnie podróże autostopem?

1. Cieszyć się drobnymi rzeczami

Biedronka, która siadła na rękawie bluzy, gdy szedłem poboczem; kawa, którą zafundował kierowca w przydrożnej restauracji; opowieść o mijanym właśnie zamku lub przysmaku z danego miejsca; możliwość porozumienia się po polsku z wiozącym mnie Czechem. Małe, z pozoru nic nieznaczące rzeczy. Nauczyłem się cieszyć nimi: dają satysfakcję, wiarę, po prostu: szczęście. Warto na nie zwrócić uwagę. Przekazują niesamowicie pozytywnego kopa. Część z nich to powiedziane historie, część- być może – przypadkowe sytuacje. Ale skoro się już przytrafiły, to warto je potraktować uśmiechem.

2. Doceniać to, co mam

Kiedy wróciłem z eurotripa z Olą, z którą podróżowałem, do Poznania, po kilku dniach powiedziała, że nauczyła się doceniać to, że ma dach nad głową, że jest jej ciepło, że może wziąć prysznic. Będąc w podróży czasami spaliśmy na dworcach, czasami dwa dni z rzędu nie mogliśmy się wykąpać, nie mówiąc już o brudzie za paznokciami, który momentami mnie mocno denerwował. I wtedy pomyślałem sobie, że warto docenić to, co mam. Że mam gdzie wrócić i mam ludzi, z którymi mogę podzielić się moimi przygodami.

3. Przyjmować pomoc, którą oferują życzliwi ludzie

podróże autostopem - Polska

Pierwszym odruchem w sytuacji, gdy ktoś proponował, że podwiezie mnie 10 kilometrów dalej niż planował było: Nie, naprawdę nie trzeba, tutaj jest OK, po czym wysiadałem z samochodu i przeklinałem siebie za głupie gadanie. Po pewnym czasie nauczyłem się zwykłego dziękuję. Jeżeli ktoś oferuje mi, że podwiezie mnie dodatkowych kilka kilometrów to nie po to, żebym mu odmówił. Jeśli kierowca częstuje jedzeniem, kawą, papierosem, jeśli tylko masz ochotę, bierz. Kierowcy też to sprawi przyjemność.

4. Radzić sobie w trudnych sytuacjach

Kilkugodzinny spacer, wysiadka na środku autostrady, całe miasto do przejechania, brak noclegu. Podczas podróży stopem nie jeden raz znalazłem się w trudnej sytuacji, na którą trzeba było szybko zareagować. Autostop to dobra lekcja zarządzania kryzysowego. I dobry sprawdzian umiejętności. Każda niespodziewana historia nauczyła mnie spokoju, opanowania i myślenia, które przydaje mi się każdego dnia.

5. Cierpliwości

A skoro o spokoju mowa? Gdybyście mnie poznali 5-6 lat temu, to ?spokojny?, ?opanowany? i ?cierpliwy? były cechami, którymi na pewno nie określilibyście mnie. Cierpliwość ? to coś, czego nauczyłem się stojąc przy drodze z wyciągniętym kciukiem. I za każdym razem, gdy nic nie jechało od dłuższego czasu uczyłem się tego. I dalej uczę.

6. Braku oczekiwań

podróże autostopem - Włochy

O tym już wspominałem nie jeden raz, wspominałem też o tym, że lekcję tę zaczerpnąłem od Maja, który ubrał ją w słowa. Bodajże od pierwszego stopa wiedziałem, że nie ma sensu zastanawiać się, czy złapię coś w ciągu pięciu minut, czy pół godziny. I tak nie miałem na to wpływu. Stojąc przy drodze takie myślenie przychodzi mi łatwo ? taka natura autostopu. W życiu codziennym jest gorzej, ale z każdym dniem widzę postępy.

7. Dzielenia się

Jedna z największych wartości podróżowania czymkolwiek jest to, że wspomnieniami można podzielić się ze swoimi znajomymi. Osobiście uwielbiam dzielić się historiami z tripów. Czy na żywo, czy przez bloga, czy w jakikolwiek inny sposób. Czuję się tak, jakbym wracał do tych miejsc i mogę raz jeszcze przeżyć wszystko to, co spotkało mnie w drodze.

Siedem lekcji z podróży autostopem to nie wszystko. Cały czas się uczę, każda kolejna podróż ma wpływ na to, jak widzę i w jaki sposób interpretuję naszą rzeczywistość. Zapytasz mnie, w jakim celu? Mam nadzieję, że będąc starym dziadkiem wrócę wspomnieniami do tych wszystkich wspaniałych chwil i z uśmiechem na pomarszczonej twarzy powiem sobie: Andrzej, ty to miałeś zajebiste życie.