CiekawostkiPodróżePolska

Co nam Goci zostawili? Kamienne kręgi w Węsiorach

Kamienne Kręgi w Węsiorach - Ja mówię TO http://jamowie.to

W Polsce jest wiele miejsc, w których można przenieść się kilka tysięcy lat wstecz. Jednym z nich jest cmentarzysko Gotów z początku naszej ery. Kto by pomyślał, że już wtedy smutne dzieci malowały włosy na czarno i igrały z nieznanymi mocami.

Polacy nie gęsi swoje Stonehahenge mają. I to nie jedno. Kamienne kręgi i kurhany w Węsiorach to jedno z 30 takich miejsc na Kaszubach, a wiekowe kromlechy można spotkać także w innych województwach. Różne rzeczy mówi się o tego typu budowlach. Niektórzy ich pochodzenie wiążą z działalnością kosmitów, inni wyczuwają tam obecność sił nadprzyrodzonych. Tymczasem prawda, jak to zwykle bywa, jest o wiele bardziej ludzka.

Lubimy określać różne miejsca mianem POLSKICH odpowiedników światowych sław. Wydaje mi się, że celem tego zabiegu jest podniesienie wartości danej atrakcji. Stąd też mamy np. Szczecin, który jest Polskim Paryżem, Szydłów i Biecz – dwa polskie Carcassonne, czy Odry i Węsiory nazywane polskim Stonehenge.

Brytyjskie Stonehenge widziałem tylko na zdjęciach i filmach. Ogromne kamienie, przynajmniej dwa razy większe od człowieka, tworzą pozostałości wielkiego kręgu. Pomiędzy nimi tłoczą się turyści, którzy do tej pory, tak jak ja, widzieli budowlę jedynie na widokówkach i nagraniach wideo. Każdy chce dotknąć, powąchać, zobaczyć. Może nawet polizać. Ja też bym chciał. Więc Węsiory były dla mnie ciekawym, wartym odwiedzenia miejscem.

Kamienne kręgi w Węsiorach

Jedyną cechą, która upodabnia Cmentarzysko w Węsiorach do Stonehange jest to, że kamienie w obu miejscach tworzą kręgi. To wszystko. Nasze kręgi to twory o kilka tysięcy lat młodsze, wybudowane przez inną kulturę i prawdopodobnie w innym celu. Ale to nie znaczy, że są gorsze czy mniej ciekawe. Chociaż faktycznie, jeśli nastawicie się na monumentalne budowle, które zapierają dech w piersi, to poczujecie się zawiedzeni. Ale hej, gdyby te kręgi tak wyglądały, to chyba nie trzeba byłoby nazywać ich Polskim Stonehege, a turyści z całego świata przybywaliby, żeby zobaczyć Vensorey.

Tymczasem w Węsiorach znajdziecie: cieszę i spokój, które tylko od czasu do czasu zaburzą Wam małe grupy podobnych do Was ciekawskich.

Aby trafić na cmentarzysko trzeba zostawić samochód na parkingu i pójść ścieżką w głąb lasu. W ten sposób traficie na polanę, na której znajdują się kręgi i kurhany. Kręgi są cztery (jeden częściowy), największy z nich ma 26 metrów średnicy. Kurhanów różnego rodzaju jest kilkadziesiąt. Nekropolia mieści się nieopodal Jeziora Długiego. Okolica jest przepiękna i pozwala się odciąć od świata zewnętrznego. Naprawdę, przebywając w tym miejscu nie czułem potrzeby spoglądania na telefon.

Kamienne kręgi w Węsiorach są pozostałościami po Gotach i Gepidach, którzy przybyli na Kaszuby z południowej Szwecji i zamieszkiwali te tereny w I-III wieku n.e. Utrzymywali oni kontakty z ludnością tubylczą tworząc kulturę wielbarską. Kręgi były miejscem, w którym odbywały się wiece i sądy plemienne. Można więc nazwać je plemiennymi rynkami, czy agorami.

Dopiero w późniejszych latach, gdy krąg przestał pełnić rolę miejsca spotkań, pod niektórymi grzebano martwych w tzw. grobach szkieletowych. Nie była to jedyna forma pochówku, bo Gotów składano również w grobach ciałopalnych, wcześniej poddając zmarłego kremacji.

Siły nadprzyrodzone w Węsiorach

Ludzie odwiedzają rezerwat nie tylko ze względu na historię tego miejsca. Wielu wierzy, że kamienne kręgi w Węsiorach mają moc. Na drzewach stojących dookoła nekropolii znajdziecie kartki z informacjami, których autorzy zachęcają do tego, by między kręgami poruszać się bez telefonów i najlepiej na bosaka. Teren jest zadbany i czysty, więc prawdopodobieństwo skaleczenia o coś, co nie jest pochodzenia naturalnego jest niewielkie. My ściągnęliśmy więc buty, by w jak największym stopniu zatopić się w pozytywnej energii.

Pomiędzy kręgami można się swobodnie przechadzać. Nie należy jednak wchodzić na kurhany, które są po prostu grobami. Myślę, że nikt nie byłby zadowolony, gdyby jakiś gówniarz skakał po grobowcu rodzinnym w centrum miasta, tak więc i tutaj wypada uszanować spokój spoczywających od setek lat. Z małym wyjątkiem. Największy, usypany z kamieni kurhan jest uważany za siedlisko dobrej energii i osoby, które chcą z tej energii skorzystać mogą położyć się na brzuchu na kamieniach, skierować głowę na północ i rozłożyć ręce.

Nie wiem, czy to autosugestia, czy w Węsiorach faktycznie drzemią jakieś siły nadprzyrodzone, ale przechadzając się boso między kurhanami odczuwaliśmy spokój i bliskość z naturą. Tak dużą bliskość, że chciałoby zabrać się jej fragment do domu. Gdyby komuś z Was przyszło do głowy, by zawinąć maleńki kamyczek z jednego z kurhanów, przeczytajcie świadectwo pewnej kobiety, którego kopie przybite są do kilku drzew.

Nieszczęsna Pani miała zabrać jeden niewielki kamyk licząc że ten przyniesie jej szczęście. To, co zaczęło się dziać w jej domu i w okolicy, w której mieszkała, nadawałoby się na scenariusz kolejnej części Obecności lub innego horroru z demonami w roli głównej. Nie wiem, ile jest prawdy w tym opisie, ale nie miałem zamiaru wyzywać na pojedynek duchów wściekłych przodków. Trochę boję się takich rzeczy.

Kamienne kręgi w Węsiorach mieszczą się na terenie rezerwatu oznaczonego na mapie. Miejsce znajduje się tylko 30 kilometrów na południowy zachód od Zamku w Łapalicach, więc jeśli macie wolną sobotę i chcecie ją przeznaczyć na odkrywanie ciekawych miejsc, warto połączyć obie kaszubskie atrakcje i spędzić dzień w otoczeniu lasu i odrobiny magii.

Podziel się wpisem:

Tags: