BiznesPrezentacje

Jak uczyć się improwizacji?

Kilka dni temu pisałem o tym, że improwizacja jest fajna. Można się nią świetnie bawić, zaimponować znajomym, odpowiedzieć ciętą ripostą, ale też wykorzystać w życiu codziennym, w poważniejszych sytuacjach. Niektórym przychodzi łatwiej, inni muszą poświęcić więcej czasu na jej ćwiczenie. Ale da się. Tylko jak?

Improwizacja pozwoli Ci wyjść z opresji obronną ręką na przykład w takich sytuacjach (akcja od 0:30):

Wątpię, żeby Pan Bloom był przygotowany na pytanie dziennikarza. Jeśli był, ukłon dla przewidywalności jego i jego sztabu. Jeśli nie był, jeszcze większy ukłon dla umiejętności spontanicznego rozwiązania problemu i totalnego zgaszenia przeciwnika.

Pan Bloom musiał improwizować i zrobił to fenomenalnie. Jeśli tak jak on chcesz potrafić wyjść z opresji, gdy ktoś zada Ci trudne pytanie lub postawi w niekomfortowej sytuacji powinieneś:

Czytać dużo książek – z książek uczysz się nie tylko nowego słownictwa, ale także poznajesz humor, opinie i struktury stosowane przez autora. Podobnie jest z filmami. Ileż tekstów weszło w ten sposób do codziennego użytku. Wykorzystanie zdania z serialu czy opowieści jako odpowiedzi to też improwizacja.

Pisać – jeżeli interesuje Cię improwizacja rymowana, wypisuj rymy. Bierz na warsztat słowo i staraj się wymyślić jak najwięcej takich, które do niego pasują. A jeśli zwykła, po prostu pisz. Artykuły, bloga, opowiadania, dziennik. Pisanie pobudza wyobraźnię. A ta w improwizacji jest niezwykle przydatna.

Wykorzystywać okazje – jeżeli masz możliwość improwizowania, improwizuj. Wkręć znajomego i udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Opowiedz anegdotę, która pasuje do czegoś, co niespodziewanie się wydarzyło. Zrób coś, co pasuje do danej sytuacji. To zawsze jakieś nowe doświadczenie, które pomoże Ci również budować pewność siebie.

Opowiadać historie – ludzie lubią ich słuchać. W historii możesz użyć wielu środków wyrazu: dodać jej barw, dynamiki, uczuć. Pozwoli to też ćwiczyć dłuższe formy wypowiedzi. A takich na pewno nie jeden raz będziesz musiał użyć w życiu.

Ćwiczyć – w Internecie znajdziesz różne ćwiczenia, możesz skorzystać ze szkoleń lub wymyślać własne improwizowane scenki. To świetna gra na imprezę (jak mówił Drew Carey: na której nie ma dziewczyn i alkoholu). A że gry towarzyskie są obecnie super-popularne, to warto wejść w ten nurt.

Pozwalać sobie na błędy – te są nieuniknione. Wydaje Ci się, że masz w głowie błyskotliwy komentarz, a wychodzi z tego zdanie, przy którym można suszyć mokre ubrania? Zdarza się. Każdemu. Nie znam człowieka, który by się nie wyłożył. Głupio jest przez 5 minut. Chyba, że palniesz coś naprawdę dużego, to wtedy znajomi będą się czepiać jeszcze 2-3 dni. Trudno. Droga na szczyt wiedzie po górę i czasem boli ;).

Odwiedź tego bloga – Blog Michała Mącznika jest kopalną impro-wiedzy. Jeżeli chcesz rozwijać się jako improwizator odwiedź go.

A jeśli chodzi o improwizację. Podczas szkoleń prowadzonych na żywo często zdarzają się sytuacje, gdy trzeba improwizować. Najczęstsze? Dzwoniący telefon lub ludzie wsadzający głowę przez drzwi.  Można to zostawić w spokoju, ale publiczność docenia, gdy taka sytuacja zostanie wykorzystana przez prowadzącego.

Razem z Bartkiem i Michałem też być może będziemy musieli tak improwizować. W ramach projektu Twoja Prawdziwa Moc zorganizujemy w grudniu dwa szkolenia: w Krakowie i w Warszawie. Kolejne odbędą się po Nowym Roku. Dwa dni warsztatów pełnych wiedzy, motywacji i spotkań z fantastycznymi ludźmi. Niedługo podamy Wam więcej szczegółów.

Tags:
  • Uwielbiam improwizację, uwielbiam czuć ten dreszczyk emocji :D Zresztą improwizacja jest genialnym ćwiczeniem na pewność siebie :)