BiznesPraca

Jak napisać pracę magisterską?

praca magisterska - jamowie.to - Jamówię.to

Praca magisterska jest wrzodem na tyłku. Pamiętam dzień, w którym obroniłem swoją. I wszechogarniające uczucie ulgi, związane ze zrzuceniem z barków tego ciężaru. Pamiętam też trudny czas, gdy zabierałem się za jej pisanie. W tym wpisie znajdziesz kilka wskazówek, które podniosą Twoją efektywność.

Pisanie pracy magisterskiej czy licencjackiej nie jest rzeczą trudną. Chyba, że studiujesz dziwny kierunek typu bioinżynieria czy fizyka stosowana. Ale nawet jeśli kierunek jest z kosmosu, to wybrałeś go sam. I pisząc pracę zaliczeniową w większości przypadków sam wymyślasz temat lub wybierasz jakiś z puli dostępnych. Ja swój wybrałem samodzielnie. Nie był moim pierwszym wyborem, bo pierwotnie chciałem pisać o wizerunku polityków podczas kampanii prezydenckich, ale na taką pracę nie zgodziła się moja promotorka. Zgodziła się za to na temat związany z budową wizerunku w organizacjach pozarządowych na przykładzie studenckich.

Na początku wydawało mi się, że temat znam dobrze, a co nie znam, to doczytam. Miałem dostęp do dużej grupy osób, na których mogłem przeprowadzić badania. Jednak z magisterką są 2 problemy:

  1. Im bardziej się w nią zagłębiasz, tym bardziej temat okazuje się zawiły i niezbadany. I wcale nie tak przyjemny, jak wydawało się na początku.
  2. Zawsze jest dobry czas, żeby odłożyć jej pisanie na później. Zawsze jest coś ważniejszego. A to praca, a to impreza, a to weekend w górach. A magisterka? Jutro. Albo lepiej pojutrze, bo jutro będzie kac. I tak nic nie zrobię.

Sam pamiętam, jak planowałem: Jutro cały dzień spędzę w bibliotece. Po czym okazywało się, że zapomniałem o spotkaniu, “musiałem” dłużej zostać w pracy, poszedłem oddać krew (“bo dawno nie byłem”). Krótko mówiąc: odkładałem jak tylko się dało. Ale wiedziałem, że kiedyś nastąpi ten dzień, gdy trzeba będzie zabrać się za pisanie.

W Internecie znajdziecie masę poradników dotyczących tego, jak pisać pracę magisterską w sensie technicznym: przypisy, nagłówki, numeracja stron. Ale odpowiedzi na pytania:

  • jak zabrać się do pisania pracy magisterskiej?
  • jak zacząć pisać pracę magisterską?
  • jak zmotywować się do pisania pracy magisterskiej?

jest o wiele mniej. Dlatego zdecydowałem się przedstawić wskazówki, które mi pomogły podczas pracy i Tobie też pomogą.

praca magisterska

Podziel pracę na mniejsze etapy

Zacznijmy od najprostszego. Całości nie napiszesz od razu. Na szczęście wcześniej musisz oddać plan pracy, więc wiesz już czego się trzymać. 

Wyłącz się z Internetu (albo chociaż portali społecznościowych) 

Jeśli porównamy pisanie magisterki do gry komputerowej, to Internet będziesz kolejnymi planszami, a Facebook będzie robił za Bossa. I to bardzo silnego Bossa. Im więcej przebywasz w sieci, tym bardziej będzie Cię kusiło, żeby po każdym akapicie i po każdej stronie zobaczyć, co nowego pojawiło się na ścianie. Rozwiązania są trzy:

  • wyloguj się z Facebooka – za każdym razem, gdy będziesz chciał się zalogować, będziesz musiał wprowadzić e-mail i hasło na nowo (jeśli masz zapisane – wyczyść ustawienia) – metoda dla mniej uzależnionych
  • wyloguj się z Facebooka i daj hasło znajomemu – zapewni całkowite odcięte od społeczności, ale pozostawi Ci serwisy typu Gazeta, Onet, Wykop i całą masę innych, które zwrócą Twoją uwagę
  • wyciągnij kabel od Internetów – rozwiązanie ostateczne. Dla tych, którzy nie potrafią żyć bez neta.

Przygotuj potrzebne materiały

Gdy naszedł mój dzień pisania magisterki miałem na stole przygotowane wszystkie potrzebne książki, w zakładkach ładowały się 4 strony z danymi oraz poradnik techniczny dotyczący przypisów. Dzięki temu nie musiałem za każdym razem wstawać i szukać rzeczy na półce lub w Google. Co nie zmienia faktu, że czasami czegoś nie wiedziałem.

Nie wiesz – zrobisz później

I wtedy pojawiała się pokusa: wejdź szybko w wyszukiwarkę i sprawdź to. Ale czasami trudno za pierwszym razem zadać precyzyjne pytanie. Wśród odpowiedzi są te wartościowe i te, które pożerają czas. Jeśli miałem problem braku informacji, stawiałem pytanie plus kilka pustych akapitów i przechodziłem do kolejnego fragmentu. Tylko, jeśli dana rzecz była niezbędna do dalszego pisania, szukałem jej od razu. Zwykle jednak nic nie jest niezbędne.

Gdy nie musiałem – robiłem listę i uzupełniałem ją odpowiednimi adresami i informacjami później.

Skup się

Zero telefonów, zero gadania ze współlokatorem, zero sprzątania, zero gotowania obiadu dopóki nie skończysz. Podczas pisania rozprasza wiele rzeczy. Zaczynając na brudnym paznokciu, a kończąc na źle zawieszonej firance. Przygotuj sobie miejsce pracy przed jej rozpoczęciem i skup się na pisaniu, nie pierdołach.

Wyznacz określony czas na pisanie

Nie wyznaczaj sobie liczby stron, bo jak będziesz miał flow, to napiszesz dwa razy więcej, a jak będzie Ci brakowało informacji, to napiszesz mniej. Pierwsze powoduje hurra-optymizm, drugie źle wpływa na samopoczucie. Lepiej wyznaczyć sobie godzinowy plan pisania z rozpisanymi przerwami na spacer czy jedzenie.

Odłóż inne zadania na bok

Gdy zabierasz się za pisanie pracy zwykle wszystkie obowiązki stają się naglące i super-ważne. Pisałem magisterkę pracując na etacie. I każdego dnia albo byłem zbyt zmęczony, żeby się za nią zabrać albo miałem inne sprawy. Praca magisterska to długi projekt, często z mglistym terminem końcowym, więc o wiele łatwiej ją przełożyć niż telefon do klienta. Wyzeruj wszystkie spotkania, telefony i inne obowiązki. Skup się tylko na pisaniu. Jeśli pojawią się inne rzeczy, prawie na pewno zajmiesz się nimi. Jeśli pracujesz, weź dzień wolnego lub przygotuj się na pisanie w soboty.

Rób przypisy na bieżąco

Jeśli zostawisz przypisy na koniec, to spędzisz nad nimi o wiele więcej czasu. Jeśli dobrze Ci się pisze i nie chcesz wypadać z ciągu robiąc techniczne pierdoły, to zapisuj książkę skrótem i dodawaj numer strony, z której pochodzi przypis.

Nie sprawdzaj co chwilę tego, co napisałeś

Martwisz się o powtórzenia i błędy językowe? Zajmij się nimi na końcu lub zacznij od nich następny dzień pracy (ja wolałem robić je następnego dnia rano – bardzo nie lubiłem tej części. Wolałem od niej zacząć niż nią skończyć).

Poprawianie powtórzeń co zdanie lub akapit nie przyniesie Ci żadnego pozytywnego efektu, a jedynie wydłuży niepotrzebnie pracę.

Ustal terminy i trzymaj się ich

Jeśli nie potrafisz wyznaczyć ich samodzielnie, to dogadaj się z promotorem. Uwierz mi, o wiele łatwiej pracuje się z kimś, kto wymaga od Ciebie, że danego dnia wszystko ma być gotowe, niż z osobą, która przekłada terminy i daje Ci masę luzu. W sumie: i tak wszystko zależy od Ciebie. I to, że nie piszesz to też Twoja, a nie lajtowego profesora, wina. Ale znam niejedną osobę, która pisała tylko dlatego, że miała bat nad głową. Zazdrościłem im.

ZAPISUJ i ZRÓB KOPIE ZAPASOWE

Pracę magisterską miałem zapisaną:

  • na dysku
  • na Dropboxie
  • na pendrive
  • na mailu

Paranoja? Może, ale gdybym stracił to, co tak bardzo chciałem mieć za sobą, to byłbym załamany.

Jeśli piszesz pracę magisterską to zrób przynajmniej jedną kopię i na bieżąco ją aktualizuj. Ja bym zrobił przynajmniej dwie. Miałem 4. Raz uratowało mi to tyłek. Za każdym razem, gdy słyszałem bądź czytałem o osobach, które przez przypadek skasowały lub w jakiś inny sposób straciły swoje prace, miałem głębokie przekonanie, że sami są sobie winni. Nikomu nie życzę utraty plików, ale jeśli nie zrobisz kopii, to miej pretensje do siebie.

Za pisanie pracy magisterskiej zabierałem się pewnie z 30 razy. Skuteczne były 3 podejścia. Na I rozdział poświęciłem 3 dni, na II i III po 2 weekendy. Gdy już się zabrałem za pisanie, stosowałem powyższe zasady. I skończyłem pisać w ekspresowym tempie. Gdy dodać do tego poprawki i formatowanie, to całość pracy zamknie się w 10 uczciwie przepracowanych dniach. Powodzenia.

Podziel się wpisem:

Tags:
  • Kamil

    Kopie zapasowe – 100% się zgadzam. Mojej koleżance zwinęli laptopa z pracą. Nie miała jej nigdzie indziej zapisanej. został jej wydrukowany 1 rozdział, bo go wcześniej oddawała promotorce.

  • Masz racje z tym odkładaniem na później. Najbardziej rozbawiło mnie, gdy moja współlokatorka zamiast pisać magisterkę w wyznaczonym przez siebie dniu- stwierdziła, że nasze okna są brudne i umyła całe 3 skrzydła (łącznie z drzwiami balkonowymi) No i wiadomo, musiała też zrobić pranie… firanek :)

  • Matylda

    Masz problem z napisaniem swojej pracy magisterskiej?

    TRAFIŁEŚ IDEALNIE !!! NOWOŚĆ !!!

    Innowacyjna nowoczesna platforma Redaktor-Online to jedyna taka forma usługowa w Polsce i zdecydowany lider na rynku pisania prac wszelkiego typu. Redaktor-Online to nowa usługa pomocy w pisaniu prac, w której to klient o wszystkim decyduje !!! Wybierasz redaktora, który wykona dla Ciebie pracę, możesz się z nim kontaktować, przejrzeć jego profil i dowiedzieć się jakie ma wykształcenie, ile zrealizował zleceń, z jakich dziedzin, jaką ma pozycję rankingową, jakie otrzymał komentarze i wiele innych.

    PROFESJONALNE PISANIE PRAC MAGISTERSKICH INŻYNIERSKICH LICENCJACKICH DOKTORSKICH DYPLOMOWYCH I INNYCH OPRACOWAŃ, ANALIZ, PISM !!!

    http://www.redaktor-online.pl

    Zapraszamy do zapoznania się z naszą nowoczesną ofertą.

    Masz pytania?

    Zadzwoń, napisz lub sprawdź nasz niepowtarzalny system działania na:

    https://www.youtube.com/watch?v=H5FG-Rbnmv8

    Witryna: http://www.redaktor-online.pl

    E-mail:kontakt@redaktor-online.pl

    Telefon: 731 301 301

    Facebook: Redaktor-Online.pl

  • Blanka Zawadzka

    bardzo ciekawe porady! Tutaj jeszcze więcej. Poczytajcie sobie: http://www.pracedyplomowe.edu…. Motywacja rośnie wraz z przeczytanym
    tekstem :) Przynajmniej u mnie tak było;]

  • Kamil

    Ja tam zdecydowałem się na skorzystanie z pomocy w pisaniu pracy ze strony http://wzorce-prac.pl/ albo telefon 503 654 759. Obroniłem się na 4 w pierwszym terminie :D

  • Mirek

    Dzięki kolego, ratujesz mi tyłek tym wpisem

  • Ja też wpadłem na coś podobnego. Publikuje szereg porad tutaj, ale nie ma co, wpis dobry:)

    http://pisanieprac.co/category/jak-napisac-prace/jak-pisac/

  • Dzięki za rady! :) Już, już miałam zacząć pisanie pracy (naprawdę!), aż tu nagle trafiłam na Twojego bloga… I teraz, zamiast pisać, czytam Twoje posty :D haha.

  • profesjonalna35

    Praca dyplomowa nie ma wpływu na posiadane kompetencje. To
    tylko niezbędny warunek ukończenia studiów. Tak więc zamiast marnować czas na
    szukanie materiałów i dobór stosownej literatury zleć tę pracę
    profesjonalistce. Robiąc to oszczędzasz mnóstwo czasu który możesz poświęcić na
    ważniejsze rzeczy. Szybko, profesjonalnie i po konkurencyjnej cenie napiszę twoją
    pracę maturalną, zaliczeniową , dyplomową, doktorat z każdej dziedziny, na
    każdy temat. Opracuję także pracę badawczą lub teoretyczno-badawczą. Zapytaj o
    temat a ja go dla Ciebie napiszę w szybkim czasie. email: twojpromotor2016@gmail.com

  • M

    tu znajdziesz pomoc; m.szura@onet.pl nie ma co tracić czasu, nie ma co się stresować.

  • Gosia

    Dziękuję :) Twój wpis mi pozwala sie pocieszyć, że nie tylko ja mam problem w pisaniu pracy magisterskiej. Wracam do roboty!

  • Sylwia

    wszystkie rady super, nawet się uśmiałam bo większość się mnie dotyczyła (zwłaszcza z portalami, Instagram pożera mój czas:/) ale jakie rady masz dla mamy 1,5 rocznego dziecka które na wszystko włazi, wszystko chce dotknąć i zobaczyć, za dnia jeśli nie ma nikogo do opieki nie ma szans na pisanie (czasem nawet w drzemce nie można nic napisać) a wieczorem po całym dniu latania za dzieckiem człowiek jest ledwo żywy i jeszcze ma kilka pobudek w nocy??? :D hmmm…. Niech się cieszą Ci którzy kończą studia bezdzietnie albo mają tak spokojne dzieci że dają radę przy nich pisać ;) i od razu uprzedzę falę krytyki że jestem złą matką: tak, sama zdecydowałam się na dziecko, nie, nie cofnęłabym czasu, nie, nie żałuję że mam dziecko, po prostu przedstawiam realia, a pracę i tak muszę jakoś napisać ;D
    pozdrawiam

    • Cześć Sylwia, 2 lata temu pracowałem z kobietą, która miała taką samą sytuację, jak Ty – zaczęliśmy pracę w marcu, w lipcu tego samego roku miała już tytuł magistra. Kluczem było odpowiednie planowanie pracy, podział obowiązków i skorzystanie z pomocy bliskich. Jakbyś miała pytania, pisz na maila :).

    • ana

      ja jestem w identycznej sytuacji! mam jedynie wrażenie ,że oprócz dziecka brak mi systematyczności i motywacji. Dzięki tej stronie spojrzałam na siebie bardziej krytycznie i rozplanowałam sobie miesiąc tak aby wreszcie zakończyć ciągnąca się za mną magisterkę. 3 mam kciuki za Ciebie bo wiem jak ciężko nam matkom sprostać wszystkim obowiązkom.

  • klaudia

    ja mam problem z tym czy przeczytac literature najpierw czy w trakcie? co
    poradzicie?

    • Natalia Treder

      Mam ten sam problem! Jak to rozwiązać?

      • Ja czytam na bieżąco, ale właściwie w literaturze przedmiotu mam jako takie rozeznanie. Moim zdaniem czytanie literatury przed to trochę marnowanie czasu i podwójna robota, bo kiedy siadasz do pisania ponownie musisz dany fragment przeczytać i przetworzyć.

      • Polecam “skanować” – czytać fragmentami. Tzn. ja robiłem to równolegle do pisania. Skanowałem, tzn. szybko przebiegałem oczami po tekście, wyłapywałem sens, a następnie zagłębiałem się we fragmenty, które były mi potrzebne.

  • Alison

    Dla mnie wszystko jest jasne i zrozumiałe, tzn. wiem, że muszę się pozbyć “kradzieji” czasu, ale inny problem mnie nurtuje.. Ja nie mam pojęcia od czego zacząć! :( No tak, od planu.. ale jak on powinien wyglądać? Tak jak w przypadku licencjatu? Czy w magisterce muszę przeprowadzić jakieś badania? A co jeśli temat nie daje zbytnio możliwości? A jeśli daje, to ile osób musi uzupełnić ankietę, aby badanie miało sens? Czy analizie należy poświęcić cały rozdział? Mój promotor powiedział, że nie chce czytać pracy fragmentami, chce konkret. Tylko jak zacząć?! :(

    • U mnie jest tak, że praca magisterska musi być pracą badawczą. Jeśli temat nie daje takiej możliwości, należy zmienić temat. Plan układamy tak jak na licencjacie (streszczenie, wstęp, rozdział 1 i podrozdziały, 2 i podrozdziały itd, metodologia, podsumowanie badań, zakończenie). Ilość osób zależy od tematu, badanie to nie musi być wcale ankieta, mogą być też inne formy. A analizie poświęcamy na mojej uczelni cały rozdział. Ja zaczęłam od planu właśnie. moim zdaniem bez niego ani rusz, bo kiedy go zrobisz będziesz mieć czarno na białym co masz napisać – i możesz po prostu zacząć to eliminować punkt po punkcie :D

    • Na jakich jesteś studiach?
      Niezależnie od temu polecałbym zacząć od napisania planu i skompletowania źródeł. Co do reszty, tutaj Karolina wyczerpała temat :).