BiznesPrezentacje

Dobramowa, czyli inspirujące wystąpienia cz. XII: Dan Pink

Co Ciebie motywuje najbardziej? Na to pytanie w swojej prezentacji postanowił odpowiedzieć Dan Pink. Niedoszły prawnik i analityk kariery w fantastyczny sposób opowiada o różnicy pomiędzy motywacją wewnętrzną i zewnętrzną. Dochodzi do wniosku, który jest mi bardzo bliski: w życiu kasa i nagrody nie są dla Ciebie istotne. Sensem życia jest pasja i możliwość realizacji własnych pomysłów. Osobiście jestem wbity w fotel po wysłuchaniu jego wystąpienia.

I czym tu się inspirować?

Szczególnie na początku widać, że Dan jest zestresowany nową sytuacją. Byłem na TEDxowej scenie, wprawdzie występowałem na mniejszym wydarzeniu, ale rozumiem zdenerwowanie. U Pinka przejawiało się ono powtarzaniem “um, um”, co na początku dość mocno mnie drażniło. Na szczęście z każdą chwilą mówca rozkręcał się i jego wystąpienie nabierało kolorytu. Zdenerwowanie widać również w oczach Pinka: bardzo mocno błyszczą, co jest oznaką stresu. Godne podkreślenia jest to, że mówca fantastycznie poradził sobie ze swoimi emocjami i gdy wpadł w ciąg słuchało się go tylko i wyłącznie z przyjemnością. Dlaczego?

Głos

Przede wszystkim dla jego głosu. Uwielbiam radiowe głosy, być może dlatego, że sam kiedyś miałem podobną przygodę, która dawała mi niesamowitą frajdę. Dan Pink swoim głosem posługuje się fenomenalnie. Nie dość, że sama barwa sprawia, że słucha się go bardzo przyjemnie, to również stara się nim pracować, aby nie uśpić publiczności (np. 08:20). Nie wiem, czy Panie się ze mną zgodzą, ale ten facet mógłby uwieść jedynie głosem.

Intrygujący początek

Początek wystąpienia to z jednej strony zdenerwowanie, a z drugiej umiejętność zbudowania napięcia. Fantastyczny pomysł z wyjawieniem tajemnicy, której nikt nigdy nie słyszał. W pewnym momencie zwróciłem uwagę, że sam nieświadomie pochyliłem się ku monitorowi, żeby lepiej usłyszeć ten sekret. Uwielbiam wyłapywać takie gesty u siebie, uwielbiam wyłapywać je u moich słuchaczy. To oznaka zainteresowania.

Dowcip

Dan Pink - bohater dobramowy

Dzisiejszy bohater Dobramowy ma poczucie humoru, które określiłbym mianem “sympatycznego”. Przyjemne, nienachalne żarty dodają jeszcze więcej energii wystąpieniu, a dodatkowo są świetną reakcją na to, co dzieje się z publicznością (np. w 13:45 – genialna reakcja na “las rąk” podniesiony w odpowiedzi na pytanie o australijską firmę).

Wprowadzenie atmosfery

Świetny pomysł na wprowadzenie doczekał się fenomenalnej kontynuacji: publiczność zgromadzona w sali została potraktowana, jak ława przysięgłych, która otrzymuje dowody do rozpatrzenia. Ciekawy jestem ile z tych osób wczuło się w swoją nową rolę. Wydaje mi się, że taki sposób przedstawienia sprawy skłonił słuchających do większego zaangażowania w słowa Pinka.

Odwołanie do autorytetu i przykłady

Swoich tez Pink nie wyciągnął z kapelusza. Być może dla niektórych wnioski, które przedstawia są szokujące. Dlatego też podpiera się uniwersyteckimi autorytetami (11:09) oraz całą masą przykładów (13:50). Jedne i drugie wzmacniają przekaz i rozwiewają wątpliwości zgromadzonych.

Uwagę zwróciłem również na gestykulację mówcy. Pink jest człowiekiem żywiołowym. Jego gesty są szybkie, nadają tempo wystąpieniu. Pink nie boi się dużej gestykulacji, swobodnie rozkłada ręce, pokazuje nagrody i wylicza poszczególne rzeczy (np. 04:21, 04:50, 07:01). Są one świetnym uzupełnieniem tego, co Dan mówi. Zresztą, cała prezentacja jest niezwykle ciekawa i inspirująca. Bez dwóch zdań: warta obejrzenia.

Podziel się wpisem:

Tags:

0 comments

  1. Hej, właśnie trafiłem na Twojego bloga. Pierwszy przeczytany (i przesłuchany) wpis i czuję, że zostanę tu na dłużej.
    Bardzo fajnie, że analizujesz występ Dana, a poza tym temat przez niego przedstawiony jest świetny i bardzo intrygujący :)

    1. Tak, Dan naprawdę świetnie przeprowadził swoją prezentację. Wciąż jestem pod jej wrażeniem :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *