BiznesPrezentacje

Dobramowa, czyli inspirujące wystąpienia cz. VII: S. Małgorzata Chmielewska

Bardzo lubię słuchać historii, których bohaterowie podążyli za ideą, chociaż na początku nie mieli nic, co mogłoby im ułatwić start. Jednak dzięki ciężkiej pracy, wytrwałości, zaangażowaniu i wierze w to, że się uda – osiągnęli sukces. W kolejnej Dobramowie zobaczysz wystąpienie, które siostra Małgorzata Chmielewska zaprezentowała podczas warszawskiej edycji TEDx.

I czym tu się inspirować?

Szczerze powiedziawszy, słuchając siostry Chmielewskiej zastanawiałem się, czy jest w ogóle sens rozbijać jej wystąpienie na mniejsze czynniki. Już sam temat jest według mnie niezwykle inspirujący: zwykła kobieta, która ma jasno określony cel: chce pomagać potrzebującym. Nie ma środków, ale ma wiarę. I nie mówię teraz o wierze w wymiarze religijnym (chociaż i tej jej nie brakuje), ale o wierze w to, że cel zostanie osiągnięty. Jednak, zabierając się do analizy, czym urzekła mnie przedsiębiorcza zakonnica?

Prosty język

To, co najbardziej spodobało mi się w wystąpieniu siostry Chmielewskiej to prosty język, którego używa. Nie ma uduchowionej formy. Nie ma odwołań do Boga. Zakonnica wydaje się zdawać sobie sprawę, że nie przemawia do wiernych, że na sali mogą być różni ludzie. Nawiązania do religii są niewielkie, pierwszoplanową rolę gra tutaj idea.

Szczerość

Siostra Chmielewska nie boi się przyznać do tego, że miała chwile zwątpienia. Dzięki temu jej historia jest o wiele bardziej autentyczna: każdy ma momenty, w których myśli, że nie podoła, niezależnie od tego, jak silną ma motywację do realizacji celu. Zakonnica szczera jest nie tylko w słowach. Szczerość bije też z jej gestów, skromnego ubrania i reakcji na oklaski publiczności.

Ciężka praca

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach część społeczeństwa liczy na to, że od razu będzie zbierała plony. Wiele osób nie chce czekać na efekty, licząc na to, że praca przyjdzie sama. Przykład dzisiejszej bohaterki Dobramowy pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze: bez ciężkiej pracy nie da się osiągnąć celu. Po drugie: gdy się chce, znajdą się ludzie, którzy wesprą Cię w Twoich działaniach.

Wiara w ludzi

Słuchając załączonej historii pomyślałem sobie po prostu: “Da się? Da się!”. Jeśli Twoja idea jest szczera znajdą się ludzie, którzy Ci pomogą.

Na koniec chciałbym raz jeszcze przytoczyć najlepszy fragment wystąpienia siostry Chmielewskiej. Jeśli obejrzałeś nagranie myślę, że wiesz, o której części mówię:
s. Chmielewska - prawidziwie inspiruje
“Jak zaczniesz robić coś na wariata, przekroczysz granice swojego lęku, znajdziesz i środki, i ludzi. Jeśli zaczniesz planować, koniec z Tobą”.

Jednak ja nie odbieram tych słów, jako zachęty do dzialania bez planu. Myślę, że Chmielewska raczej przestrzega przed zbytnim rozwodzeniem się nad sprawami, gdy nie wszystko idzie po naszej myśli. Mówi o tym, żeby odważyć się działać. I ja to kupuję.

Podziel się wpisem:

Tags: