Nowe

Cele na listopad + jak poszło w październiku

Po każdym większym biegu mam tak, że kolejne tygodnie mocno odpuszczam pod względem sportowym. Regeneracja organizmu przeciąga się do momentu, w którym nieróbstwo zaczyna mnie męczyć. I zaczęło. Czas ruszyć tyłek i zabrać się z powrotem za ćwiczenia.

Październik stał pod znakiem szkolenia Twoja Prawdziwa Moc. W sumie mogę powiedzieć, że to był dopiero początek. Prawdziwa praca zacznie się teraz. Jest to pierwsze szkolenie internetowe, którego uczestnicy muszą realizować założony program. Jeśli nie wypełniają ćwiczeń, to nie dostają dostępu do kolejnych modułów. 

I od jakiegoś czasu dostajemy zadania do sprawdzenia, poznajemy naszych kursantów i ich problemy. Mogę z czystym sercem powiedzieć, że bardzo polubiłem tych, z którymi mam okazję pracować. Przed nami jeszcze kilka wspólnych tygodni działań, na które czekam z niecierpliwością.

TPM pochłonęła masę naszej energii. Były takie dni, które w całości przeznaczaliśmy na pracę nad szkoleniem. I mimo, że listopad (i grudzień) to również ogrom pracy związanej z TPM, to jednak nie wrzucam szkolenia do celów na najbliższe dwa miesiące. Trzeba przycisnąć inne obszary życia.

Książka

Zabieram się ostro za pisanie książki. Ostatnie dwa dni poświęciłem na sprawdzenie dotychczasowych postępów i nie jest źle. Myślę, że jestem mniej więcej w połowie, chciałbym skończyć pisanie jeszcze w tym miesiącu i mam silną motywację, żeby to zrobić. Książka będzie traktowana priorytetowo, dlatego na blogu będę pisał z mniejszym natężeniem. 

Ale pomyślałem, że fajnie byłoby Was wkręcić w pisanie tej książki. Dlatego w listopadzie, co tydzień będę wysyłał osobom zapisanym na newsletter Jamówię.to fragmenty, które zostały już ukończone. Jeżeli również chcesz znaleźć się w gronie pierwszych recenzentów, zapisz się do poniżej:

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Dla mnie będzie to dodatkowa motywacja do pisania, dla Was możliwość otrzymania darmowych porad dotyczących publicznego mówienia.

100 pompek

W pierwszym akapicie napisałem, że chcę ruszyć tyłek i zabrać się za ćwiczenia. Dlatego w najbliższym tygodniu poeksperymentuję trochę z różnymi sportami. Maju namówił mnie, żebym wybrał się z nim na CrossFit. Trening podobno daje niezły wycisk, więc z chęcią przejdę się i spróbuję tego cuda. Zobaczę też, czy nie zapomniałem, jak się pływa i pobiegam. Szykuje się więc sportowo-intensywny tydzień. A po nim czas na pompki.

Kilka miesięcy temu trafiłem na stronę 100 pompek. Zobaczyłem, przejrzałem i stwierdziłem, że fajna sprawa. Ale byłem wtedy w trakcie robienia Insanity i odłożyłem pompki na bok. O programie zapomniałem i przypomniał mi o nim Łukasz Szata, który dołączył do wyzwania Hakuny i obrał sobie za cel właśnie program 100 pompek. A ja chętnie dołączę i postaram się do końca roku zrobić setkę za jednym razem. Startuję w Dzień Niepodległości.

Zapowiada się ciekawy i intensywny listopad.

Podziel się wpisem:

Tags:
  • Powodzenia :) A sto pompek.pl, świetna sprawa. Na razie wyciskam 25 :D

  • Kamil

    100pompek.pl niestety to źle zrobiony program. Na forach sportowo-kulturystycznych możesz dla potwierdzenia znaleźć nieudane zmagania z lat poprzednich i rozbiórki dlaczego to nawet w teorii nie działa. Owszem na wstępie działa, ale potem przemęczasz organizm zbyt mocno by się rozwijać. No i jeśli masz sobie odpuszczać po każdym większym wysiłku(a robisz to po większym bieganiu i pewnie przerzucisz na inny wysiłek) to puścisz plan po którymś z pierwszy testów 100pompek bo takim on jest. Lepiej było by jeśli byś ćwiczył systematycznie całe ciało, do tego poprawnie technicznie, dopasowując obciążenie do twojej kondycji niż zrobić na hurra dużo pompek i padł i nie wrócił.

    • Andrzej Kozdęba

      O widzisz, dzięki za ciekawą uwagę. Nie widziałem, że program jest krytykowany.
      Przejrzę za moment te opinie. Program pewnie i tak wypróbuję, ale nie mam zamiaru ograniczać się tylko do pompowania.
      Pozdrawiam!