BiznesPrezentacje

Błędy popełniane przez kobiety występujące publicznie

Wystąpienia publiczne są tym, czego boi się wielu ludzi. Im mniej doświadczony mówca, tym więcej błędów popełnia. Dzisiaj skupimy się na kilku najpopularniejszych, które można dostrzec u Pań. Zarówno tych, które przedstawiają ofertę firmy, jak i tych, które prezentują temat na studiach.

Panie i panowie, którzy rozpoczynają przygodę z prezentacjami lub po prostu od czasu do czasu muszą wygłosić coś przed publicznością, odczuwają strach, stres, tremę – jakkolwiek tego nie nazwać. Im mniej przygotowany prezenter, czy prezenterka, tym te uczucia są większe. Ale oprócz przygotowania należy zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które w dużym stopniu wpłyną na odbiór Twojego przekazu.

Po obejrzeniu tego wideo niejedna z Was może stwierdzić: nie zgadzam się. Widziałam w telewizji wiele prezenterek, wiele Pań zajmujących się polityką, które nie stosują tych zasad. Pamiętajcie jednak o dwóch rzeczach:
– po pierwsze: za tymi kobietami stoi zwykle sztab specjalistów od wizerunku, którzy wiedzą, jak odpowiednio budować wizerunek, by osiągnąć określony cel,
– po drugie: wszystko, o czym dziś mówimy powinnaś traktować jako inspirację, pomysł, czy też rzecz, nad którą należy się zastanowić i po tym zastanowieniu wprowadzić, jeśli uważasz, że pasuje do Twojego wizerunku, który chcesz budować.

Niemniej jednak, jeśli mocno denerwujesz się swoimi wystąpieniami, to wskazówki zamieszczone w tym wideo pomogą Ci w odpowiednim zaprezentowaniu tematu  i wpłyną na poprawę jego jakości, o czym mogę Cię zapewnić.

A z czym Ty masz największy problem stojąc przed publicznością?

Tags:
  • Hej!:)
    1. Włosy – absolutnie nie mogę się z tym zgodzić! Rozpuszczone włosy to tak naprawdę sprawa kobiety, która występuje. Widziałem kobiety, które świetnie sobie radziły z włosami rozpuszczonymi i takie, które rzeczywiście ciągle się poprawiały, więc to powinno zostać w ich gestii, co z nimi zrobić. Wiele z pań jest świadomych tego, jak sobie radzą ze swoimi włosami ;)
    2. Dekolt – Jak najbardziej prawda, słuchacze zamiast skupiać uwagę na treści, skupiają się na wyglądzie, co sprawia, że prowadząca traci cenne zdania, minuty na rzecz swojego wyglądu.
    3. Makijaż/ozdoby – na szczęście coraz więcej dziewczyn/kobiet zwraca uwagę na ładny (delikatny) makijaż, który się nie świeci jak neony i jest coraz mniej takich kobiet, które ciągle nakładają tego kilka kilogramów na twarz;) Brzęczące ozdoby; miałem nieprzyjemność uczestniczyć w zajęciach z takimi na rękach :/ nie polecam
    4. Bujanie – Ten punkt też zostawiłbym do decyzji każdej kobiety z osobna. Jedna kobieta potrafi stabilnie stać na ziemi w szpilkach podczas, kiedy inna będzie się bujać. Nie można tego uogólniać.
    5. Emocje – natura kobiety ;) można się nauczyć nimi zarządzać, pytanie czy chcesz i czy występujesz często, regularnie, żeby pracować nad emocjami.
    To są moje wolne myśli, które pojawiły mi się w głowie w trakcie słuchania tego materiału. Pozdrawiam :)

    • Andrzej Kozdęba

      Tomku,
      Co do punktu 1: w 100% się z Tobą zgadzam. W przypadku kobiet, które potrafią występować publicznie włosy mogą być rozpuszczone i nie przeszkadza to w niczym.

      Ale jeśli pani jest niedoświadczona, zaczyna swoją przygodę z prezentacjami, a właśnie o takich przypadkach mówimy, a nie o profesjonalnych prezenterkach, to rozpuszczone włosy będą przeszkadzały :) i wtedy lepiej je spiąć.

      Pozdrawiam również!

      • No właśnie nie! :) Mam takie przypadki, że osoba, która boi się wystąpień publicznych, wychodzi na środek i świetnie sobie radzi z włosami! Praktyka na co dzień sprawia, że akurat długie włosy w niczym takiej osobie nie przeszkadzają ;) Nie ma to związku z profesjonalnym występowaniem czy wyjściem pierwszy raz na scenę :)

        • Andrzej Kozdęba

          Cóż mogę powiedzieć: są panie z jednej i z drugiej grupy, generalizować nie można :).

          • No i tej odpowiedzi mógłbym kliknąć „lubię to” ;)

  • Hej! Jutro mam wystąpienie publiczne.
    Dzięki za uwagę o emocjach :)
    Bardzo mi się ten filmik przyda!

  • Marta

    Bardzo przydatne wskazówki- szczególnie ta o sposobie stania.
    Moim problemem jest wzrost. Mam 176 cm, w szpilkach 184 cm. Lubię szpilki, czuję się w nich kobieco i dodają mi w pewnym sensie pewności siebie… Dopóki nie stanie obok mnie niższy mężczyzna. Jeszcze gorzej, kiedy jest to mój szef, który nawet kiedy nie mam szpilek jest minimalnie niższy. Zaczynam się odruchowo garbić i czuje się jak wielki chłop zamiast atrakcyjna kobieta ;) W płaskich butach z kolei nie czuje się tak elegancko jak bym chciała. Niby drobiazg, ale powoduje u mnie dyskomfort. Nie mam pomysłu jak to rozwiązać- najlepiej zaakceptować, ale wzrost to w niektórych sytuacjach mój trudny do zwalczenia kompleks.

    • Andrzej Kozdęba

      Jeśli wzrost Ci przeszkadza, to możesz spróbować prowadzić prezentacje na siedząco lub rozmawiać z szefem siedząc. Gorzej, jak spotkasz go na korytarzu lub siedzenie nie będzie możliwe.
      Chyba jak w przypadku walki z każdym kompleksem, powinnaś wyłączyć wewnętrznego krytyka. Zmień nastawienie, znajdź (wypisz i zapamiętaj) plusy takiej „sytuacji” i za każdym razem gdy nadejdą Cię krytyczne myśli przypominaj sobie o tych dobrych aspektach bycia wysokim. Większość ludzi w ogóle nie zwraca uwagi na Twój wzrost, a pozostali nie mają z nim problemu. Wzrost jest akurat czymś, co ciężko zmienić i trzeba to po prostu zaakceptować.

  • Andrzej, dziękuję za ten filmik. Myślałam o tym co powiedziałeś o gibaniu się w trakcie wystąpień i zainspirowałeś mnie do wpisu na moim blogu na temat odpowiednich butów na prezentacje :) Źle dobrane buty to przypadłość głównie kobieca i może powodować gibanie.

  • Agata

    Hej, trafiłam na Twojego bloga przypadkowo przez fanpage Akademii Przyszłości, okazuje się że byliśmy razem na szkoleniu wstępnym ;) Bardzo fajny blog, będę na pewno wpadać po przydatne rady odnośnie wystąpień. Błąd z punktu 3 niestety samej zdarzyło mi się popełnić, zupełnie nieświadomie założyłam do prezentacji brzęczącą biżuterię, która nawet przy lekkim ruchu rąk wydawała okropne dźwięki. Sama nie zdawałam sobie z tego sprawy póki po wszystkim nie podszedł do mnie kolega i nie zwrócił na to uwagi :) Uwaga o włosach bardzo ciekawa, wcześniej o tym nie pomyślałam, na pewno warto przemyśleć tą kwestię.