PodróżePolska

Biecz i okolice – średniowieczne miasto na skraju Małopolski

Czy miasto, które liczy mniej niż 5 000 mieszkańców może być w jakikolwiek sposób interesujące? Leżący na skraju Małopolski i Podkarpacia Biecz udowadnia, że tak. Jeśli lubisz legendy, średniowieczną architekturę i przyrodę będziesz nim zachwycony.

Biecz to małe miasteczko, które nazywane jest Małym Krakowem lub polskim Carcassone. Mi bardziej przypomina uwielbiane przeze mnie Chełmno lub dolnośląską Chobienię (może dlatego, że w Carcassone nie byłem, a Kraków znam zbyt dobrze). Mieścina leży na styku województw: wciąż w Małopolsce, ale tylko 5 kilometrów od granicy z Podkarpaciem. Do gór jest stąd jeszcze kawałek, ale tereny dookoła miasteczka już dość odważnie falują tworząc wzniesienia, by za chwilę opaść w niewielką dolinę.

Biecz jest mały. Zamieszkuje go 4 700 osób (dla ciekawskich: prawa miejskie w Polsce mogą uzyskać miejscowości liczące ponad 2 000 mieszkańców). Na liście zabytków miasta, którą znajdziecie w Wikipedii, widnieje aż 13 pozycji, na mapce zabranej z tamtejszej restauracji – 14. Nie nastawiajcie się jednak na długie zwiedzanie. Wszystkie ważne punkty znajdują się w w odległości maksymalnie 10 minut spacerem od ratusza.

Biecz i okolice - Ja mówię TO www.jamowie.to
Wieża ratuszowa w Bieczu

To właśnie nieopodal wieży, na bieckim Rynku zatrzymują się autobusy przewożące przede wszystkim miejscowych. Turyści zaglądają tu nadspodziewanie rzadko. Nawet w sezonie ludzie z aparatami nie są popularnym widokiem. Trudno się temu dziwić: Biecz nie jest w Polsce znany, mimo swoich atutów w postaci zabytków, przyrody i pokaźnego zbioru legend miejskich.

Biecka szkoła katów i inne legendy z Biecza

Ta najbardziej popularna opowiada o bieckiej szkole katów. Biecz prawa miejskie uzyskał w 1257 roku. Miasto otrzymało również prawo miecza, które pozwalało na rozpatrywanie spraw zagrożonych karą śmierci i jej wykonywanie. Z tego powodu Biecz posiadał swojego rzemieślnika, wykonującego zawód kata. Ów kat był również wypożyczany innym miastom, których nie stać było na zatrudnianie pracownika na pełen etat. Księgi sądowe z końca XIV wieku informują o 15 katach działających w Bieczu. Istnieje więc możliwość, że miasto prowadziło również szkołę przygotowującą do tego fachu. Niestety, jest to tylko legenda nie mająca potwierdzenia w żadnych źródłach.

Biecz i okolice - Ja mówię TO www.jamowie.to
Baszta i mury miejskie w Bieczu

Historia o bieckiej szkole katów została wymyślona przez XIX-wiecznego dziennikarza i szybko zaczęła żyć własnym życiem. Jej potwierdzeniem miały być dokumenty świadczące  o wypożyczaniu rzemieślników do innych miasteczek (m.in. Czchowa), a siedzibę szkoły stanowiła podobno Baszta Katowska, która stoi w mieście po dziś dzień.

To moja ulubiona z bieckich legend, ale nie jedyna. Inna mówi o cudownym uzdrowieniu, którego miała dokonać Królowa Jadwiga w miejscowym szpitalu. Kolejna opowiada o chlebie zamienionym w kamień, gdy skąpa gospodyni nie chciała się nim podzielić z biedakiem. Jeszcze jedna mówi o bieckich żołnierzach śpiących w podziemiach Wzgórza Zamkowego. Następna dotyczy nazwy miasta, które miało zostać założone przez rycerza-rozbójnika Becza po tym, jak jego życie zostało uratowane przez dziewczynę, której wiele lat wcześniej zwrócił wolność.

Sporo opowieści, jak na miasto, które ma mniej niż 5 000 mieszkańców, prawda? A to wciąż nie wszystkie. Zachęcam do poznania kolejnych na własną rękę.

Co zobaczyć w Bieczu?

Chyba najkrótszą i najlepszą odpowiedzią, jakiej mogę Ci udzielić jest: całe miasto. Nawet skrupulatne i bardzo powolne zwiedzanie zajmie nie więcej niż 2-3 godziny. Spośród bieckich pozycji architektonicznych, które zrobiły na mnie największe wrażenie, muszę Wam polecić kościół farny Bożego Ciała, znajdujący się na wprost kościoła niewielki cmentarz, ratusz i pozostałości murów miejskich z basztą. Oprócz nich w mieście znajdziesz kilka starych domów, wielką beczkę wina (ale bez wina), klasztor, kapliczki, szpital, dworek i kilka innych zabudowań mających znaczenie historyczne.

Biecz i okolice - Ja mówię TO www.jamowie.to
Widok z Kościoła bożego Ciala w Bieczu

Największe wrażenie z nich wszystkich robi gotycka Kolegiata Bożego Ciała. Ogromny budynek uznawany jest za jeden z najważniejszych zabytków architektury sakralnej z tamtego okresu. Nawet jeśli nie interesuje Cię turystyka kościelna koniecznie musicie wstąpić na podwórze otaczające kościół. W nagrodę otrzymacie fantastyczny widok na całą okolicę, na którą każdego dnia spoglądają węgierskie figury apostołów.

Jeśli zmęczysz się zwiedzaniem (raczej Ci to nie grozi, ale lepiej być zabezpieczonym), w centrum czekają na Ciebie: jedna restauracja, jedna pizzeria, jeden kebab i jeden pub. Jedzenie i piwo w Bieczu są śmiesznie tanie – to jedna z zalet mniejszych miejscowości.

Cisza i bieckie krajobrazy

Biecz leży na Pogórzu Karpackim nad brzegiem rzeki Ropy. Jeśli więc nie zmęczy Cię zwiedzanie, to spacer po okolicy powinien załatwić sprawę. Tym bardziej, że tereny wokół miasteczka są naprawdę piękne i spokojne. Nieźle zagospodarowana jest już przestrzeń nad samą rzeką, więc kontakt z przyrodą warto zacząć na bieckim bulwarze. Później można udać się na przechadzkę po jednym z wybranych szlaków, które swój początek mają na miejskim rynku lub udać się spacerem w kierunku pobliskich wiosek znajdujących się na Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce.

My wybraliśmy tę drugą opcję, głównie z powodu drewnianych kościołów, które mijaliśmy w drodze do Biecza. Przez prawie godzinę maszerowaliśmy w przyjemnym słońcu.Wędrówkę umilały nam przebiegające dookoła kurczaki, psy szczekające zza ogrodzenia i szemrzący nieopodal potok Sitniczanka. Mimo, że formalnie całe dzieciństwo spędziłem na przedmieściach, to jednak mogę powiedzieć, że wychowałem się na wsi, więc Burki skaczące do płotu i kurczaki samobójcy nie są dla mnie czymś nietypowym. To, co mnie zaskoczyło to dziwne piwnice: niskie, częściowo zakopane w ziemi budynki, trochę przypominające domki Hobbitów z Władcy Pierścieni.

Po prawie godzinie marszu dotarliśmy do Kościoła pw. św. Michała Archanioła w Binarowej i powiem Ci, że jest to chyba najpiękniejszy kościół, jaki w życiu widziałem.

Dawno już straciłem zapał do architektury sakralnej, ale ten drewniany budynek robi niesamowite wrażenie zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Do kościoła trafiliśmy akurat pod koniec nabożeństwa żałobnego, więc musieliśmy poczekać, aż wierni wyjdą na cmentarz. Gdy odezwały się dzwony podeszliśmy bliżej, by pierwszy raz w życiu zobaczyć ręczną dzwonnicę napędzaną siłą mięśni ministrantów. Wewnątrz kościół jest jeszcze piękniejszy, a jego ściany zdobią m.in sceny tańca śmierci.

Ruszyliśmy dalej. Jadąc złapanym stopem minęliśmy kościół w Rożnowicach i dotarliśmy do Rzepiennika Biskupiego, gdzie stoi malutki Kościół pw. św. Jana Chrzciciela, oczywiście również drewniany i stary. Jest on mniejszy i nie tak imponujący, jak ten z Binarowej, ale za to stoi na wzgórzu, z którego rozciąga się piękny widok.

Biecz i okolice - Ja mówię TO www.jamowie.to

Dla mnie każda z tych drewnianych budowli jest niezwykła – aż trudno uwierzyć, że zostały wykonane wieki temu z drewna i w niezmienionej formie (choć odrestaurowana) stoi do dzisiaj przyciągając wzrok podróżnych.

W Małopolsce jest ponad 250 zabytkowych budowli drewnianych, nie tylko sakralnych. Jeśli ktoś lubi tego typu architekturę i klimat wsi południowej Polski, to znalazł właśnie świetny pomysł na majówkę.

Do Biecza wybraliśmy się, żeby odpocząć, odetchnąć świeżym powietrzem i nacieszyć się przyrodą. To niepozorne miasteczko kryje w sobie wiele piękna. Jeśli szukacie miejsca wolnego od turystycznego zgiełku, ale ciekawego i  pełnego historii, powinniście koniecznie odwiedzić Biecz. Polecam serdecznie.

A jeśli znacie inne ciekawe, małe i nieznane miejscowości, które pozwalają odpocząć od codzienności, polećcie je w komentarzach.

Tags:
  • W Wielkopolsce można zwiedzać szlak drewnianych kościółków, mają naprawdę swój urok. Jako dziecko chodziłam do takiego małego, drewnianego kościółka. Była to mała wieś, a swoją ostatnią wigilię w kraju spędzał w tym kosciele i w tej wsi Adam Mickiewicz!

    • Super, dzięki za informacje, pamiętasz może, jak nazywa się ta wioska :)?

  • Czarne Espresso

    Jednak pojechałeś do Biecza! Bardzo się cieszę, bo to urocze miasteczko! A w okolicy znajduje się dużo więcej atrakcji. Nawiasem mówiąc kościół w Binarowej znajduje się na liście Unesco – nie wiem czy wiedziałeś :) W Święcanach jest również piękny, stary kościół, w Czermnej też, w Trzcinicy – tutaj też znajduje się skansen archeologiczny Karpacka Troja (a to tylko jakieś 15-20km od Biecza w kierunku wschodnim, jak jedziesz na Jasło).

    • Naprawdę byliśmy tak blisko Karpackiej Troi? Tego nie srawdziłem :(.
      O UNESCO wiedziałem, bo było napisane na tablicach pod kościołem :)
      No i tak, udało się w końcu odwiedzić Biecz, naprawdę fajne miejsce!

  • Mnie średniowieczne klimaty nie jarają, ale widoczki ładne, więc można odpocząć, chociaż na weekend ;)