Autor: Andrzej Kozdęba

BiznesPrezentacje

Dobramowa, czyli inspirujące wystąpienia cz. III: Bogdan Wenta

Sport ani nie jest sprawiedliwy, ani nie jest czysty. Ale na pewno jest magiczny i inspirujący. Zwykle zwracamy swoje oczy ku głównym jego bohaterom: sportowcom, którzy walczą o najwyższe laury. Jednak obok nich, zwykle pozostając w cieniu, stoją ludzie, którzy niejednokrotnie są prawdziwymi ojcami sukcesu. I prawdziwymi motywatorami.

Bohaterem kolejnej Dobramowy będzie trener, który moim zdaniem jest wybitnym motywatorem. Nie jestem wielkim fanem piłki ręcznej, ale mecz Polska-Norwegia pamiętam bardzo dobrze. Mecz o półfinał Mistrzostw Świata. Na tablicy wynik 30:30 i 15 sekund do końca. Remis nie urządzał żadnej z drużyn i trener Bogdan Wenta poprosił o czas.

Według mnie są to jedne z najważniejszych słów, jakie padły w polskim sporcie. Nie jeden raz zdarza się, że któraś z drużyn przechylała szalę zwycięstwa na swoją korzyść w ostatnich sekundach gry. Ale niewiele jest sytuacji, w których tak wiele zależy właśnie od tego, co drużynie powie trener.

Masz kilkanaście sekund do końca meczu. Zmęczenie daje się we znaki, nerwy buzują, serce wali, a od Twojej postawy zależy WSZYSTKO. Wenta świetnie zrozumiał swoją drużynę, zachował się, jak na trenera-lidera przystało: uspokoił nerwy, pokazał zawodnikom cel oraz dał rozwiązanie, które powinni zastosować. Efekt widzieliście na powyższym filmie.

I czym tu się inspirować?

Świat biznesu i świat sportu są sobie bliskie. Chcąc dobrze zarządzać swoim zespołem warto podejrzeć kilku najlepszych trenerów w akcji. Jeżeli chcesz zmotywować swój team, zainspiruj się trenerem Wentą. Facet jest niezwykle charyzmatyczny i przebojowy.

Pracuj z zespołem

Wenta to nie tylko te kilka motywujących zdań. To wulkan energii, który żyje każdym meczem, biega i gestykuluje przy linii bocznej. Lider powinien uczestniczyć w pracach zespołu, a nie tylko nadzorować jego pracę.

Wierz w zespół

Wenta zamiast powiedzieć tego, co powiedział mógł zebrać swoją ekipę i rzec: ?Panowie, świetnie walczycie. Jeśli się uda będę z Was dumny, ale nawet jeśli nie wygracie jesteście dla mnie mistrzami?. Cały czas byłoby miło. Ale czy tego typu deklaracja wzbudziłaby w zawodnikach motywację? Wenta wierzył w to, że jego zespół może osiągnąć sukces i w rozmowie z nimi ani przez moment w to nie zwątpił.

Charyzma ?  wzbudzaj wiarę w zespole

Wenta nie tylko wierzył w swój zespół, ale potrafił też przekonać jego członków, żeby sami w to uwierzyli. Wszystkim, co robił (nie tylko w tym momencie, ale w całej swojej pracy) udowadniał drużynie, że w nią wierzy. Udowadniał tak mocno, że drużyna sama w to wierzyła. Będąc liderem musisz stawiać na ciągłe motywowanie zespołu: tylko wtedy będziesz zarażał swoją wiarą w sukces.

Walcz za swój zespół

Prawdziwy lider staje w obronie swojego zespołu i walczy za niego bez względu na to, jakie będą konsekwencje. Wenta nie jeden raz krzyczał na sędziów, nerwowo gestykulował i walczył o korzystną dla swojej drużyny decyzję. Dobry lider powinien nie tylko wymagać, ale i wspierać.

Zachowaj spokój

Niewielu trenerów zdecydowałoby się wziąć czas w tak kluczowym momencie meczu. Wenta potrafił zachować spokój i tym spokojem zarazić zawodników. Lider nie powinien tracić opanowania w momentach kryzysowych. Wenta go nie stracił.

Jak już wspomniałem wyżej, piłką ręczną interesuję się średnio. Ale tego typu trenerami zawsze się jaram. I każdy, kto chce dobrze motywować powinien czerpać z ich inspirujących zasobów.

Zobacz także:
Dobramowa, czyli inspirujące wystąpienia cz. II: Benjamin Zander
Dobramowa, czyli inspirujące wystąpienia cz. I: Piotr Żyła

Nowe

Konferencja “Zbuduj przewagę konkurencyjną” – jak było?

W dniu dzisiejszym w Poznaniu odbyła się konferencja Zbuduj przewagę konkurencyjną. Organizowane przez Międzynarodowe Targi Poznańskie wydarzenie skupiało się wokół zagadnień przywództwa, innowacyjności, strategii i komunikacji. Oprócz tematyki dla mnie szczególnie pociągająca była możliwość zobaczenia i posłuchania na żywo dr…

BiznesPrezentacje

Dobramowa, czyli inspirujące wystąpienia cz. I: Piotr Żyła

Lubię amerykańskie kino, które gloryfikuje bohaterów. Lubię je, ponieważ często w tego typu filmach kluczowe znaczenie ma wielka, poruszająca mowa lidera, która zagrzewa do walki głównego bohatera, bądź swoich pobratymców. Zwykle w wyniku tej motywującej wypowiedzi wróg zostaje zmieciony w…