Nowe

5/5 #22 – Eksperymenty psychologiczne

jA MÓWIĘ to - 5/5 - NAJLEPSZE PIWO

Piątek na piątkę to luźny cykl będący wynikiem radości, która ogarnia świat w związku z początkiem weekendu. Co tydzień 5 linków do czasem ekstremalnych, a czasem ciekawych, niebanalnych miejsc, rzeczy, zjawisk, którymi powinieneś się zainteresować. 

Eksperymenty na ludziach to temat, który obecnie jest ściśle kontrolowany i obwarowany szeregiem norm. Tyczy się to również eksperymentów na ludzkiej psychice. Ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu badacze mogli pozwolić sobie na różne, czasami mocno kontrowersyjne, badania. Dzisiaj przedstawiam Wam te, które z mojego punktu widzenia były ciekawe. Tym razem nie serwujemy hardkorów. No, może jednego.

#1 Eksperyment Dobrego Samarytanina; 1970; Darley, Baton

W 1964 roku w Nowym Yorku, kobieta o imieniu Kitty Genovese zostaje zadźgana na ulicy w pobliżu swojego domu. Całe zajście widzieli jej sąsiedzi, ale nikt nie zareagował. Te wydarzenia były początkiem kilku eksperymentów. W wyniku najpopularniejszego dowiedzieliśmy się, że odpowiedzialność w grupie jest rozproszona.

W wyniku innego okazało się, że czynnikiem, który głównie wpływa na to, czy udzielimy komuś pomocy, czy miniemy go bez mrugnięcia okiem, jest czas. Nie jest ważne kim jesteś i w co wierzysz: jeśli się spieszysz, prawdopodobieństwo tego, że udzielisz pomocy drastycznie spada. W grupach, które badali naukowcy w 1970 roku było to 63% do 10%. Kolosalna różnica.

#2 Eksperyment Harvard Grant; 1939-2014; m. in. George Vaillant

75 lat – tyle trwały badania, dzięki którym udowodniono, że w życiu człowieka najważniejsza jest <3 MIŁOŚĆ <3! Co za pierdoły – powiedzieliby zatwardziali romantycy, gdyby zatwardziali romantycy używali słowa pierdoły – przecież do tego nie trzeba badań! Ci, dla których siła uczuć nie jest jednak tak jasna postanowili to sprawdzić. Wzięli pod lupę 268 zdrowych mężczyzn i co dwa lata prosili ich o wypełnienie arkuszy badawczych.

Analizując wyniki naukowcy stwierdzili, że jeśli chcemy być szczęśliwi, żyć długo i radośnie, powinniśmy kochać i być kochanymi. To filar pierwszy. Drugim jest takie życie, w którym nie odrzuca się miłości na co dzień. Nie do końca to ogarniam. Chyba dlatego nie jestem naukowcem…

#3 Eksperyment Świat jest mały; 1967; Milgram

Pewnie większość z Was słyszała, że odległość, która dzieli Was od poznania kogokolwiek na świecie, to maksymalnie sześć podań ręki. Bardzo ciekawa teoria, a jeśli się nad nią zastanowić, to prawdziwa. Teoretycznie jestem w stanie dotrzeć do prezydenta USA za pośrednictwem 3 podań dłoni w jednej i 5 podań dłoni w drugiej ścieżce (oczywiście o ile miałbym świetny powód i trochę szczęścia).

Teoria uwielbiana przez tych, którzy mówią, że wszystko możesz, o ile tego pragniesz wywodzi się z eksperymentu Stanley’a Miligrama, który w czasach, gdy o Internecie wiedzieli tylko wtajemniczeni postanowił sprawdzić, czy listy, które wyśle do przypadkowych ludzi dotrą do jego przyjaciela. Listy dotarły, a badacza obecnie utożsamia się z teorią sześciu stopni oddalenia. Trochę błędnie, bo pierwsze próby zbadania rozmiarów świata miały miejsce już na początku XX wieku.

Kilka lat temu testy powtórzył Microstoft. Ludzie Gatesa udowodnili, że w chwili obecnej stopień oddalenia wynosi 6,6. Więc aby poznać większość ludzi na świecie wystarczy 6-7 maili.

#4 Eksperyment Ascha; 1955; Asch

To dość znany eksperyment, w którym udowodniono, że jeśli jesteśmy między wronami, to kraczemy tak jak one. Zobaczcie na ten obrazek:

Oceńcie, czy długość linii po lewej stronie jest równa linii A, B czy C. Odpowiedź jest dość oczywista. Chyba, że siedzicie z grupą 7 podstawionych osób, które robią Was w konia. Wtedy, nie chcąc się wyłamywać, buntować, pokazywać swojej odmienności w 66% przypadków (a niekiedy nawet w 75% przypadków) powiecie, że w sumie, to chyba faktycznie ta linia wygląda jak linia A…

Co ciekawe, zanim badani trafili do postawionej grupy mieli samodzielnie ocenić długość linii. 98% odpowiedziało poprawnie. Mnie zastanawiają pozostałe 2%. Czy winne są problemy ze wzrokiem?

#5 Eksperyment deprywacyjny; VII w. p. n. e., Faraon Psametych I

Mocno poryty eksperyment, którego jako pierwszy dopuścił się Faraon Psametych I, a następnie powtarzali go cesarz niemiecki Fryderyk II (w XIII wieku), Jakub IV Stewart (XV/XVI wiek) i Akbar (cesarz indyjski, XVI wiek).

Wróćmy jednak do Egiptu. Eksperyment Psametycha został zapisany na kartach Dziejów Herodota. Zdaniem autora faraon chciał poznać pochodzenie języka ludzkiego. W tym celu odizolowano dwójkę dzieci i oddano je na wychowanie pasterzowi, który nie mógł do nich mówić, miał za to opiekować się nimi i słuchać, jakie będą ich pierwsze słowa. Według przekazu tym, co opiekun usłyszał jako pierwsze było frygijskie słowo BEKOS, które oznacza chleb. Żadne inne źródła nie potwierdzają tej historii.

Podobnym schematem kierowali się kolejni władcy. Fryderyk II chciał się dowiedzieć, jakim językiem rozmawiali Adam i Ewa. Zakładano, że będzie to hebrajski, ale odizolowane dzieci używały jedynie systemu cmoknięć, klaśnięć i gestów.

Również Jakub IV odizolował dwójkę dzieci. Maluchami opiekowała się niema kobieta. Królowi doniesiono, że dzieci zaczęły mówić po hebrajsku, ale historycy od początku byli sceptycznie nastawieni do tych rewelacji. Jeśli chcecie wiedzieć jeszcze trochę na ten temat to tu macie drugie źródło.

Ten ostatni eksperyment raczej nieprędko zostanie powtórzony. Bo właściwie… po co?

Tyle na dzisiaj, udanego weekendu.

A! Jeszcze zanim stąd pójdziecie, w komentarzach podzielcie się eksperymentami, które Waszym zdaniem są warte uwagi :). Chętnie sprawdzę i ja i inni :)

Podziel się wpisem:

Tags:

One comment

  1. Eksperyment Milgrama – posłuszeństwo wobec autorytetów. :)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *