Nowe

5 rzeczy, których nauczą Cię nastolatki

czego nauczą Cię nastolatki - http://jamowie.to Ja mówię TO

Gdy miałem te naście lat starzy powtarzali mi, żebym się uczył, to wtedy zostanę kimś. Oczywiście miałem się uczyć od nich – starszych. A prawda jest taka, że i oni mogliby się czegoś nauczyć od pryszczatych nastolatków.

Nastolatki to nie tylko specjaliści od wyciskania pryszczy i wciskania kitu dorosłym. I chociaż jest to jedna z grupa, na którą na pewno narzeka przynajmniej część z Was, to – co by nie mówić – młodzież ogarnia. Ogarnia nie tylko nowości, ale ogarnia też rzeczy, o których później (czy to w wyniku edukacji, czy jakichś życiowych niepowodzeń) zapominamy lub je olewamy. Lub na które mamy wyjebane.

1. Budują swój wizerunek w grupie docelowej i jednocześnie mają gdzieś, co myślą o nich inni (a przynajmniej tak twierdzą)

Niby twierdzą, że mają gdzieś, co mówią o nich inni. O ile nie mówi ktoś, z kim chodzą do szkoły. Bo tu wizerunek jest rzeczą niezwykle ważną. Nastolatki ciężko pracują, żeby inni postrzegali ich w określony sposób. Atrakcyjny wizerunek to sprawa popularności, więc trzeba o niego walczyć za pomocą relacji z nauczycielami, odpowiednich gadżetów i sposobu, w jaki się zachowują. Każdemu prędzej czy później zostaje przypisana łatka. Którą ciężko odkleić mając naście lat.

2. Są dobrzy w internety

Przeciętny 25-30-latek w tym aspekcie może buty czyścić młodzieży. Może branża jeszcze jakoś wybroniłaby się w starciu z nastolatkami, ale nie dam sobie za to ręki uciąć.

To ta grupa napędza internet i w coraz większym stopniu go tworzy. Na razie przeważnie w tej głupawo-rozrywkowej części, ale i to się pewnie będzie zmieniało.

3. Ogarniają nowe technologie

Internet nie jest nową technologią. Nową technologią jest iWatch, telewizor najnowszej generacji, czy nowy smartfon. Im człowiek starszy, tym mniej za tym wszystkim nadąża. Pamiętam, jak moi rodzice kupili nowy telewizor. Srebrny, z płaskim ekranem, pachnący w ten charakterystyczny sposób, w który pachną nowe rzeczy. Kto ustawiał kanały? Ja. Bo ojciec wiedział, że zrobię to kilka razy szybciej od niego.

Jak byłem nastolatkiem to potrafiłem też rozłożyć i złożyć komputer na części, naprawić telefon i zainstalować Windowsa z dyskietki. Dzisiaj poszedłbym do serwisu. A nastolatek wciąż zrobiłby sam.

4. Kochają na zawsze

Obrączki, pierścionki, miłość na całe życie, nieprzespane i przepłakane noce po tragicznych rozstaniach. Jak w ogóle byliśmy w stanie dźwigać takie ciężary emocjonalne? Przecież to jest totalna abstrakcja.

Dzisiaj to się wydaje dość zabawne, ale z drugiej strony… Czy to nie było takie romantyczne, głębokie, prawdziwe? Ludzie dorośli nie potrafią tak kochać. Chyba że siebie.

5. Stoją murem za swoimi

Czasami po serwisach latają takie głębokie cytaty wyciągnięte z tekstów hiphopowych piosenek. Coś w stylu Środkowy palec dla wrogów, otwarta dłoń dla przyjaciół.

Zostawmy na boku dywagacje o tym, jak te teksty są głębokie i prawdziwe, bo na pewno nastoletnia lojalność w wielu przypadkach też ma swoje granice. Ale pomyślcie o sytuacjach, w których trzeba było kogoś sprzedać nauczycielowi albo mamie. Gęba na kłódkę, nic nie wiem, nic nie powiem. Nawet jeśli groził szlaban lub inne konsekwencje. Niewielu się wyłamywało, bo wiedziało, czy to grozi. A większość broniła innych dobrowolnie. W imię sprawy.

Nie twierdzę, że wszystkie zachowania nastolatków mi się podobają, ale nie mam też zamiaru zmieniać świata i edukować pryszczaków. Sam jeszcze jakiś czas dwa lata temu miałem kilkanaście lat i robiłem różne głupoty. Zresztą, dalej robię. Więc nie mi oceniać. Lepiej podpatrywać. I zakochać się na zabój.

Foto: Guitar Hero via photopin (license)
Tags:
  • Regularnie mam lekcje z 14-latką. Ta świeżość w patrzeniu na świat. Niesamowite. Po każdej lekcji czuję się pozytywnie doładowana.

    • Czego ją uczysz? Ja pracowałem z 17 latkiem kiedyś, przyjemna praca.

      • Francuskiego. Już 5 lat…. Niedługo bedzie śmigać lepiej ode mnie.

  • IAM

    Mając jeszcze te naście lat i widząc różne towarzystwa serio nie jest aż tak źle, jak się wydaje :D Ciągle jestem wśród ludzi z ambicjami, chcącymi jakoś napędzać świat wokół siebie. Są to ludzie, którzy chcą się dostać na medycynę, innych fascynują nowe technologie, jeszcze inni startują w projektach które w przyszłości pomogą im założyć własną firmę, kolejni zdają maturę międzynarodową, by móc się dostać na dobrą uczelnię zagraniczną. Są chętni do działania i lubią, jak się dzieje. Mówię tu o poziomie liceum, ale jeżdżę z gimnazjalistami na wyjazdy jako ich „opiekun” i jest to na prawdę fajna młodzież, z którą lubię pracować. Nie to, co się słyszy od starszych pań, że młodzież niewychowana, tylko głupoty w głowie, piją, palą, ćpają itd itp. Imprezy nastolatków nie obracają się tylko wokół alkoholu, bo będąc niedawno na jednej cały wieczór (oprócz jedzenia :D ) spędziliśmy na planszówkach i było świetnie :)

    • Ale niektórzy i tak bedą widzieć tylko jedną stronę medalu i będą narzekać jaka to młodzież nie jest… Fajnie, że jest sporo przykładów tego, że tak naprawdę jest inaczej